MARYJA!

Ewangeliczny program
DAROWIZNA
SŁUCHAJ ON-LINE
POGOTOWIE MODLITEWNE
Termomodernizacja

Ewangeliczny program

"Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj! Drodzy Bracia i Siostry! Ewangeliczny program. Trudny program - ale możliwy. Program nieodzowny" – te pamiętne słowa zostały wypowiedziane 18 czerwca 1983 r. w Niepokalanowie przez św. Jana Pawła II. Była to druga papieska pielgrzymka do Ojczyzny. Papieża-Polaka witało kilkaset tysięcy wiernych, zgromadzonych wokół świątyni. Jan Paweł II, po odprawieniu Mszy św., modlił się w celi klasztornej św. Maksymiliana Kolbego, którego 9 miesięcy wcześniej wyniósł na ołtarze. Do dziś żyją ci, których Papież wtedy dotknął, których pobłogosławił, którym udzielił Komunii świętej, którzy byli wtedy blisko. Ojcowie franciszkanie, wśród licznych pamiątek tamtej wizyty, przechowują m.in. ornat i paramenty liturgiczne oraz fotel, w którym siedział. Obecnie te przedmioty nabierają szczególnego znaczenia, są relikwiami. Sama pielgrzymka trwała zaledwie sześć godzin. Była jednak bogata w swej treść i przesłanie. Papież w tym dniu spotkał się z osobami konsekrowanymi w bazylice, a przed odjazdem spożył obiad w klasztornym refektarzu wraz ze wspólnotą braci zakonnych i zaproszonymi gośćmi.

Papież przybył do Niepokalanowa, aby podziękować Bogu za dar osoby św. Maksymiliana - Patrona trudnych czasów, i prosić o potrzebne łaski na trudny okres, który przeżywała wówczas nasza Ojczyzna. Do zgromadzonych pielgrzymów mówił m.in.:

"Zgromadzeni w Niepokalanowie na wielkim narodowym dziękczynieniu za wyniesienie do chwały ołtarzy świętego Maksymiliana Marii - naszego rodaka, świadka naszego trudnego wieku, męczennika, pierwszego świętego z rodu Polaków w drugim tysiącleciu - pragniemy wzbogacić chrześcijańskie dziedzictwo Polskości o przejmującą wymowę jego czynu oświęcimskiego".

Papież stwierdził, że:

"Maksymilian Kolbe przez swoją śmierć w obozie koncentracyjnym, w bunkrze głodowym, potwierdził w jakiś szczególnie wymowny sposób dramat ludzkości dwudziestego stulecia. Jednakże motywem głębszym i właściwym wydaje się to, że w tym kapłanie-męczenniku w jakiś szczególny sposób przejrzysta stała się centralna prawda Ewangelii: prawda o potędze miłości".

Jan Paweł II zwrócił uwagę na kapłaństwo:

"Maksymilian Kolbe był szafarzem - był wszakże, jako syn świętego Franciszka, kapłanem. Codziennie sprawował w sposób sakramentalny tajemnicę odkupieńczej śmierci Chrystusa na krzyżu. (...) Tak jest. Codziennie podnosił ten kielich Nowego i Wiecznego Przymierza, w którym pod postacią wina Krew Odkupiciela zostaje sakramentalnie «przelana» na odpuszczenie grzechów. Wraz z tajemnicą eucharystycznego kielicha dojrzewała w nim owa godzina oświęcimskiej decyzji: Czyż nie mam pić kielicha, który mi podał Ojciec?. I wypił -  wypił do dna ten kielich, aby zaświadczyć wobec świata, że miłość jest potężniejsza niż śmierć. Świat potrzebuje tego świadectwa, aby otrząsnąć się z więzów owej cywilizacji śmierci, która w niektórych momentach współczesności szczególnie odsłania swe groźne oblicze".

Mówiąc o św. Maksymilianie Papież zwrócił uwagę na jego maryjność.

"Był, jak mało kto, duchowym «synem Twej Służebnicy». Doznawał od wczesnej młodości Jej duchowego macierzyństwa. Tego macierzyństwa, które zdecydowało się na Kalwarii, pod krzyżem Chrystusa, kiedy Maryja przyjęła za syna pierwszego ucznia Chrystusa. Maksymilian Kolbe, jak mało kto, przejęty był tajemnicą Boskiego wybrania Maryi. Jego serce i myśl skupiły się w szczególnej mierze na tym nowym Początku, jakim w dziejach ludzkości stało się - za sprawą Odkupiciela - Niepokalane Poczęcie Matki Jego ziemskiego wcielenia. Maksymilian Kolbe w tę tajemnicę wniknął szczególnie głęboko, szczególnie syntetycznie. (...) Oto jego słowa: «Starajmy się zawsze coraz bardziej, co dzień coraz bardziej, zbliżać się do Niepokalanej; w ten sposób zbliżymy się coraz bardziej do Najświętszego Serca Jezusowego, do Boga Ojca, do całej Trójcy Przenajświętszej, gdyż żadne ze stworzeń nie stoi tak blisko Boga jak właśnie Niepokalana. A więc również wszystkich bliskich naszemu sercu przybliżymy tym samym do Niepokalanej i do dobrego Boga...»

Wszystkie apostolskie poczynania ojca Maksymiliana świadczą o tym, że tajemnica Niepokalanego Poczęcia znajdowała się w centrum jego świadomości. O tym świadczy i Milicja Niepokalanej, i Rycerz Niepokalanej. O tym świadczy japońskie Miasto Niepokalanej (Mugenzai no Sono). I wreszcie ten nasz polski Niepokalanów".

W tym szczególnym dla Polski okresie, w którym zagrożona była polska ziemia, Papież zwrócił się do rolników:

"Pozwólcie, że zwrócę się do was słowami wielkiego męża stanu, przedstawiciela polskiej wsi, Wincentego Witosa: «Chłop zachował w najgorszych chwilach ziemię, religię i narodowość. Te trzy wartości dały podstawę do stworzenia państwa. Bez nich nie moglibyśmy go mieć. Gdzie chłop stanął, tam się podstawa przyszłego odrodzenia ostała» (słowa wypowiedziane w Wierzchosławicach w 1928 roku). Stańcie z miłością przy Bogu! Chrystus, który siebie nazywał krzewem winnym, o Nim, o Bogu, swym Ojcu, powiedział, że jest Tym, który uprawia - rolnikiem. Trwajcie w Chrystusie i przynoście owoc obfity, w Nim możemy uczynić wszystko. Bądźcie uprawą Bożą! I z miłością stójcie przy ziemi, przy tej naszej matce i żywicielce. Wam w szczególny sposób powierzył Stwórca wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie, by były dla wszystkich pokarmem. Rodzi ta ziemia «cierń i oset», ale dzięki waszej pracy ma rodzić pokarm, ma przynosić chleb dla człowieka. To jest szczególnym źródłem godności pracy na roli. Waszej godności".

W Niepokalanowie Papież porównał św. Maksymiliana do pierwszych świętych polskich.

"Maksymilian Maria Kolbe: pierwszy święty z rodu Polaków na początku drugiego tysiąclecia. Pierwsze i drugie tysiąclecie Polski i chrześcijaństwa w Polsce spotykają się w jakimś głębokim symbolu. Patron tamtej Polski - i patron... czy tylko Polski? Czy nie raczej całego naszego trudnego wieku?".

Papież zapewnił Polaków o swojej modlitwie za nasz kraj, aby każdy Polak wypełniał ewangeliczny program za wzorem św. Maksymiliana: "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj"!

TM

PRZECZYTAJ TAKŻE

DZIAŁALNOŚĆ
WYDAWNICZA