MARYJA!

DAROWIZNA
SŁUCHAJ ON-LINE
POGOTOWIE MODLITEWNE
Termomodernizacja

Oryg.: brak. - Druk.: RN 3 (1924) 219-221.

Grodno, przed listopadem 1924 1

- Nie mog─Ö poj─ů─ç, jak Pan B├│g mo┼╝e o wszystkim wiedzie─ç.

- I ja te┼╝ nie.

- A wi─Öc?

- Co si─Ö sprzeciwia rozumowi, nie mo┼╝e przecie┼╝ mie─ç miejsca. A taka jest w┼éa┼Ťnie wszechwiedza Bo┼╝a.

- M├│g drogi! Je┼╝eli nie mo┼╝esz, jak to powiedzia┼ée┼Ť, poj─ů─ç, jak Pan B├│g mo┼╝e o wszystkim wiedzie─ç, to ju┼╝, ┼Ťci┼Ťle m├│wi─ůc (przy rozumowaniu ┼Ťci┼Ťle m├│wi─ç trzeba), rzecz ta ani si─Ö sprzeciwia, ani nie sprzeciwia twojemu rozumowi.

- Ju┼╝ ci─Ö teraz nie rozumiem.

- S┼éuchaj! Czy mo┼╝e by─ç prawd─ů, ┼╝e ty tu stoisz i rozmawiasz ze mn─ů, a zarazem te┼╝ prawd─ů, ┼╝e ciebie tu wcale nie ma?

- Je┼Ťli tu stoj─Ö, to chyba ┼╝e tu jestem.

- A gdyby kto twierdził przeciwnie, to czy jego twierdzenie sprzeciwiałoby się twemu rozumowi?

- Bez w─ůtpienia.

- A dlaczego?

- Bo jasno widz─Ö, ┼╝e tak jest, a nie inaczej.

- A wi─Öc jasno widzisz, czyli pojmujesz, ┼╝e to si─Ö sprzeciwia twemu rozumowi.

- Oczywi┼Ťcie.

- Widzisz wi─Öc, ┼╝e ca┼éa pewno┼Ť─ç, ┼╝e co┼Ť si─Ö sprzeciwia rozumowi, nie wyp┼éywa bynajmniej z tego, ┼╝e si─Ö czego┼Ť nie pojmuje, ale w┼éa┼Ťciwie z tego, ┼╝e si─Ö widzi jasno, i┼╝ powiedzie─ç inaczej by┼éoby niedorzeczno┼Ťci─ů. - Ot do czego d─ů┼╝y┼éem: w┼éa┼Ťnie dlatego, ┼╝e nie mo┼╝esz poj─ů─ç, jak Pan B├│g wie o wszystkim, nie mo┼╝esz o tym nic wiedzie─ç, a tym mniej twierdzi─ç cokolwiek.

- Wi─Öc nic o tym nie wiemy?

- Nic.

- Jak to? Przecie┼╝ katechizm wyra┼║nie m├│wi, ┼╝e Pan B├│g jest wszechwiedz─ůcy.

- Oczywi┼Ťcie! Lecz tam powiedziano tylko, ┼╝e Pan B├│g wie o wszystkim, nie wyja┼Ťniaj─ůc, a tym bardziej nie orzekaj─ůc, jak to jest.

- S┼éusznie. Ale powiem ci, sk─ůd moja trudno┼Ť─ç. Ot├│┼╝ s┼éysza┼éem, no i tak by─ç musi, ┼╝e Pan B├│g wie dobrze o tym, co b─Öd─Ö czyni┼é za godzin─Ö, jutro, w godzin─Ö ┼Ťmierci, a nawet czy si─Ö zbawi─Ö, czy pot─Öpi─Ö. A z drugiej strony przecie┼╝ to ode mnie zale┼╝y! Jak┼╝e┼╝ wi─Öc to pogodzi─ç?

- Tutaj ju┼╝ wchodzimy w zakres pytania: jak Pan B├│g wie o wszystkim? O tym za┼Ť, jak wy┼╝ej zaznaczy┼éem, nic nie wiemy. Wi─Öc, gdyby mi kto powiedzia┼é, ┼╝e "poj─ů┼é", jak to by─ç mo┼╝e, lub "zrozumia┼é", ┼╝e to by─ç nie mo┼╝e, powiedzia┼ébym mu otwarcie, ┼╝e albo kpi ze mnie, albo nie wie, o co chodzi. Bo widzisz, tu chodzi a o poznanie zdolno┼Ťci Rozumu Niesko┼äczonego! Niestety jednak, nasze g┼éowy, jak nas codziennie do┼Ťwiadczenie uczy, nieraz w zwyk┼éych zagadnieniach ┼╝yciowych trudno lub zgo┼éa wcale si─Ö nie orientuj─ů. Jak┼╝e┼╝ nam wi─Öc wobec tego marzy─ç o proporcji mi─Ödzy naszym poj─Öciem, a Bo┼╝─ů wiedz─ů, zw┼éaszcza gdy tu zachodzi r├│┼╝nica niesko┼äczona? Na pr├│┼╝no np. wyt─Ö┼╝a┼éby kto umys┼é i rozdyma┼é g┼éow─Ö, ┼╝eby przecie┼╝ pozna─ç, jak daleko ci─ůgnie si─Ö przestrze┼ä. M├│g┼éby my┼Ťl─ů pod─ů┼╝y─ç na ksi─Ö┼╝yc, min─ů─ç s┼éo┼äce, dotrze─ç do gwiazd, mg┼éawic i... i...? Ani tu ko┼äca dopatrze─ç... ani pocz─ůtku poj─ů─ç! Bo przecie┼╝ i przed nim i za nim jest jeszcze i jeszcze... przestrze┼ä. Gdzie┼╝ tajemnica zagadki? Oto: my jeste┼Ťmy sko┼äczeni!

Jednak┼╝e mimo to mo┼╝na sobie pomy┼Ťle─ç jakie┼Ť, cho─ç dalekie i bardzo niedok┼éadne podobie┼ästwo, np. my tu rozmawiamy, prawda?

- Prawda.

- I dobrowolnie tu przyszed┼ée┼Ť?

- Nikt mnie nie zmuszał.

- Czy ty i ja wiemy o tym zdarzeniu?

- Oczywi┼Ťcie.

- Pomy┼Ťl sobie po tym wypadku: czy mo┼╝e kto twierdzi─ç, ┼╝e nas tu nie by┼éo i ┼╝e┼Ťmy ze sob─ů nie rozmawiali?

- Chyba ┼╝artem.

- Więc ta wiedza, że tak było, będzie pewna?

- Cudem by nie można zrobić, żeby nie było tego, co się już stało!

- S┼éusznie m├│wisz. Widzisz wi─Öc, ┼╝e my po wypadku b─Ödziemy mieli zupe┼én─ů pewno┼Ť─ç, ┼╝e tak a nie inaczej si─Ö sta┼éo, chocia┼╝, jak twierdzisz, nikt ci─Ö nie zmusza┼é do tego, by┼Ť tu przyszed┼é i ze mn─ů rozmawia┼é. Tak to wygl─ůda nasza wiedza ludzka, sko┼äczona.

Lecz w poznawaniu Bo┼╝ym, a raczej we wiedzy Bo┼╝ej, zachodzi wielka r├│┼╝nica. Poniewa┼╝ wiedza ta jest niesko┼äczona, wi─Öc dla Niej nie mo┼╝e istnie─ç naprawd─Ö ┼╝adne "przedtem" lub "potem". Dlatego B├│g wie wszystko zawsze, tj. w ka┼╝dej chwili, czyli po ludzku: i przedtem, i potem, ale to si─Ö ju┼╝ w naszej sko┼äczonej g┼éowie nie zmie┼Ťci.

Maksymilian Kolbe


"1" Zamieszczone w numerze listopadowym z 1924 r.

Radio Niepokalan├│w

Radio Niepokalan├│w jest najstarsz─ů katolick─ů rozg┼éo┼Ťni─ů w Polsce. 8 grudnia 1938 ┼Ťw. Maksymilian Kolbe z Niepokalanowa nada┼é pierwszy program radiowy.

ZASI─śG

Wydawnictwo

Wydawnictwo Ojc├│w Franciszkan├│w powsta┼éo wraz z za┼éo┼╝eniem Niepokalanowa w 1927 r. przez ┼Ťw. Maksymiliana Marii Kolbego.
Naszym celem jest kontynuacja idei ┼Ťw. Maksymiliana, kt├│ry chcia┼é zdoby─ç ca┼éy ┼Ťwiat dla Niepokalanej poprzez "s┼éowo drukowane".

WI─śCEJ

Drukarnia

Naszym klientom oferujemy pełny zakres usług poligraficznych. Świadczymy usługi ksero.

WI─śCEJ

Polecane
WYDAWNICTWA