MARYJA!

DAROWIZNA
SŁUCHAJ ON-LINE
POGOTOWIE MODLITEWNE
Termomodernizacja

Oryg.: rkps AN

Nieszawa, sierpień-wrzesień 1921; Grodno, lipiec 1923 - 15 wrzesień 1926; Zakopane, 16 wrzesień 1926 - marzec 1927; Niepokalanów, styczeń 1928; Kalwaria Pacławska, luty 1928; Niepokalanów, ma

A

1921

Sierpień

20 sierpnia 1921 - przeszło rok, bo od 21 czerwca 1920 zaniedbałem pisania, lecz zachęcony przykładem o. Alfonsa 1 znowu zabieram się do notowania ważniejszych wrażeń i faktów w życiu, aby nie stracić do reszty polskiego stylu i tak już niemożliwie wykoślawionego i aby kiedyś przeglądając te zapiski poprawiać błędy, a dobrego nie zaniedbywać, lecz coraz więcej doskonalić na jak największą chwałę Boga tak miłosiernego i na cześć Niepokalanej Matuchny naszej Najświętszej Maryi Panny.

Czas ten spędziłem częścią w Zakopanem, tj. od 11 sierpnia do 29 kwietnia następnego roku; częścią zaś w Nieszawie, tj. od 4 maja br. W międzyczasie wstąpiłem do Krakowa dla zaopatrzenia się w najpotrzebniejsze rzeczy, dla naprawy obuwia, a przede wszystkim celem wzięcia "obediencji", która tam mnie oczekiwała. We Włocławku byłem 21 czerwca, a po raz drugi nie pamiętam kiedy. 30 lipca wyjechałem na spotkanie nowo wyświęconego (29 czerwca) o. Alfonsa do Łagiewnik; skąd wyruszyliśmy do Pabianic 31 (w niedzielę) po południu; 1 sierpnia asystowałem mu jako manuduktor w nowym kościele przy Mszy św. Na 2 sierpnia (Matki Bożej Anielskiej) powróciliśmy na odpust Porcjunkuli do Łagiewnik. 4 sierpnia odbyły się prymicje w Zduńskiej Woli. W drodze do Nieszawy odprawiliśmy dnia 5 sierpnia Mszę św. w Łowiczu, a 6 we Włocławku. W niedzielę 7 suma prymicyjna w naszym nieszawskim kościółku. Nazajutrz Msza św. w pofranciszkańskim kościele w Toruniu, gdzie udaliśmy się aby zbadać sprawę Sługi Bożego Jana Łobdowczyka 2. 9 sierpnia o. Alfons nakreślił w Nieszawie biografijkę 3 Czcigodnego o. Rafała Chylińskiego i na drugi dzień wyruszył do Radomska. - Jeżeli czas i zdrowie przy Bożej pomocy dozwolą, to i trochę szczegółów z ubiegłego roku nakreślę.

20 S - Przyjechał o. kustosz 4 z wizytacji przed kapitułą.

22 P - Br. Walerian został wydalony.

25 C - Piękna pieśń do św. Ludwika Króla 5.

W dniach 30, 31 sierpnia i 1 września odbyła się w Krakowie kapituła prowincjalna. Przewodniczył N. O. Alojzy Bondini sekretarz generalny Zakonu. Z Nieszawy pojechał na nią o. kustosz (ks. Euzebi Pelc) i o. gwardian (ks. Klemens Żyłka). Pierwsze wieści z niej przywiózł br. Herman Juraszek dnia 2 września, który tu przybył de familia. Prowincjałem został nadal N. O. Alojzy Karwacki, sekretarzem o. Franciszek Pyznar z Ameryki 6. O gwardiana w Nieszawie zmieniono; ma nim być o. Stanisław (przybyły również z powrotem z Ameryki). O. Ferdynand - definitor perpetuus, o. Melchior - definitor temporaneus; w Wilnie gwardianem o. Dionizy, w Krośnie o. Paweł, we Lwowie o. Zygmunt. Reszta prawie wszyscy idem 7.

B

1923

Lipiec

MI
Pamiętników ciąg dalszy 8

11 lipca 1923 roku - Już dwa lata upływają od ostatniej notatki. Czy wir zajęć, czy niedomaganie fizyczne, czy brak porządku w czynnościach, czy lenistwo, czy inny jaki powód na to wpłynął - nie wiem; może i każdy coś dorzucił.

W tym okresie wiele nowych zaszło rzeczy; przede wszystkim zaś sprawa wydawniczej działalności Milicji. Odczyty w Sali Włoskiej 9 nie starczyły już, bo członkowie MI i poza murami krakowskimi już się znajdowali. Tylko czasopismo mogło połączyć rozstrzelone jednostki. Z początkiem więc roku 1922 powstaje przy nadzwyczajnej pomocy Niepokalanej "Rycerz Niepokalanej" (przy wolnej chwili szerzej opiszę jego powstanie i rozwój, i trudności) 10. O. Wenanty mu patronem, jak w ogóle całej sprawy wydawniczej. Po roku życia mimo wciąż rosnących trudności nie tylko nie pada, ale przy znowu niezwykłej opiece Niepokalanej i za przyczyną o. Wenantego dostaje drukarnię. Maszynka do spinania przyszła też niebawem. Potem dokupowało się wciąż czcionek i przyborów drukarskich; wreszcie Niepokalana zadośćuczyniła pragnieniu, by w Jej miesiącu maju i długi zostały spłacone, i nóż maszynowy przyszedł. Obie te rzeczy, wbrew oczekiwaniem się stały. - Cześć Królowej dobrej, Niepokalanej.

Dzisiaj rano przywieziono nóż od ślusarza. Pojechał tam br. Makary i Dakowski naszymi końmi. Sam majster miał przyjść do montowania, ale się nie zjawił; - więc sami sobie daliśmy radę.

12 VII C - Do drukarni wnoszą już od stolarza stół. Mechanik (ślusarz) uznaje maszynę za dobrą. W kościele rusztowania usuwają. - Rozpisuję (zacząłem), by gorliwsi w MI (z księży) starali się o erectio canonica dla MI 11.

13 VII Pi - Nic nadzwyczajnego. Zapoznałem się bliżej ze ślusarzem Piotrem Borowskim. Złamany bólem po stracie dwóch córeczek w wierzeniu niesilny, zasługuje na bliższą duchową pomoc. Serdeczna dusza. - Przyszły i 3 bele papieru, aż miło spojrzeć do składu, ale to miłość własna. A kysz, a kysz. Żebym się nie potrzebował krępować tym, że te wspomnienia i do innych rąk przejdą, tobym inaczej i może znacznie więcej bazgrał. A może zrobić je prywatnymi tylko i wyłącznie? Zobaczę. Bo tak doprawdy za sucho.

15 VII N - Dnia 14. nie pisałem z własnego niedbalstwa. Dziś niedziela. Miałem ruszyć do Kopciowszczyzny ze Mszą św. i... z nauką 12. Nabiedziłem się nad nią i to z własnej winy, bo nie nawykłem jeszcze do spokojnego, planowego, systematycznego opracowania tematu. Zamęt, cisnące się i pierzchające myśli: oto treść nieużytecznych wysiłków i... straty czasu. Przy pomocy Niepokalanej więcej odtąd będę się starał o pokój i uporządkowaną metodę w pracy. W niej nadzieja. Ileż to czasu zmarnowałem. Ile bym dobrego mógł wówczas dokonać. Ona pomoże.

- Wieczór mówiłem braciom nieco o zastosowaniu. Mężczyzna i pani z dzieckiem; kto oni? I w jakim celu przyszli? 13 - Ojciec Gwardian chory od wczoraj na gardło. - P. Jodkowski obiecuje podstawki. - MI MI.

16 VII P - W kościele sufit skończony; zdejmują deski.

17 VII W - Władziowi Warejko pokazałem archiwum MI, może to mu się przydać. - Zauważyłem brak 30? książek MI. - Czemu przedtem nie było ewidencji? Mea culpa. - Dużo światła. Cześć Niepokalanej! Okazją artykuł o planowe kampanii głodowej, by chrześcijan oddać żydom. - Środkiem zaradczym, umoralnienie, miłość Boża, pokuta, czystość sumienia, gotowość do spełnienia Woli Bożej 14.

23 VII P - Cztery bele papieru przyszły. - Cześć Niepokalanej. Niespodzianka to bowiem poniekąd. Napisałem wprawdzie N. O. Prowincjałowi, że papier za 2 czy 3 dni podrożeje; by więc na rubrycelę i schematyzm raczej zaraz kupić i to zawiadamiając telegraficznie o. Norberta w Warszawie, by kupno przeprowadził za pieniądze warszawskie, a potem wyrównać. - Niezadługo potem N. O. Prowincjał zamieszcza w liście do o. gwardiana te kilka słów dla mnie, tj. że papier telegraficznie zamówiony i jeżeli wydawnictwo nie ma pieniędzy, to ze mszalnych pożyczy: - a więc tak to wygląda, jakby nie tylko dla rubrycel i schematyzmów, ale i na "Rycerza" był ten papier, zwłaszcza że aż 4 bele. - Cześć Niepokalanej.

O. Kustosz (o. Melchior Fordon) wyjechał dziś na zjazd Rady Głównej III Zakonu 15. Przed wyjściem z konwentu ulewny deszcz groził nieprzepuszczeniem na stację, ale przestał i o. kustosz piechotą podążył nic nawet na drogę nie wziąwszy.

Gości też mamy: dwóch OO. Kapucynów na noclegu ponoć z Nowego Miasta i gdzieś z Łomży, a oba Holendry. - Na dziś tyle, a teraz do wspomnień o powstaniu "Rycerza".

25 VII Ś - Ojcowie Sylwester i Eustachy wyjechali w południe do ... 16 na odpust św. Anny. - Rozmawiałem z OO. Kapucynami Holendrami. Umówiliśmy się w sprawie zamiany "Rycerza" za ich dwa miesięczniki (dla ludu i dla inteligencji) i jeden tygodnik. Oglądali też drukarnię. Jeden z nich O. ... 17 powraca zaraz do Holandii i będzie korespondował z "Rycerzem".

- Stanisław Dakowski powiedział mi pod wieczór, że pragnie powrócić do domu, gdyż ... 18.

26 VII C - Rano pojechałem do chorej do Połotkowa. Jak św. Teresa - lasy, łąki, pagórki - rozmowy na temat przemysłu i handlu polskiego.

Dakowski się naczekał za mną. Dałem mu na drogę 300.000 Mp i poświadczenie, które ma jeszcze potwierdzić O. Gwardian.

Po raz trzeci w Izbie Skarbowej bez skutku.

Sierpień

17 VIII Pi - Po wyjeździe Dakowskiego porwany wirem pracy nie miałem czasu znaczyć na papierze, co naokół się działo. - Teraz, cześć Niepokalanej, zdołałem wreszcie przewertować wszystkie zaległości administracji i załatwić, więc do redagowania "Rycerza" najwyższy czas. - Dziś skończyło się składanie "Przewodnika po Muzeum" 19. Jutro się jeszcze odbije i będzie spokój. Za to adresy i biografia o. Figlewskiego zalega 20.

19 VIII N - Niedziela. Wczoraj podkulawiałem, ale to dobre. Wielkie wrażenie z przeczytania wstępu z biografii bł. Teresy od Dzieciątka Jezus. "Być małym", "słabym" a pełnym ufności. - O. Florian jeszcze tu przebywa. - Jak chaotycznie pisuję dotąd.

20 P - "Bęben" (cylinder) poszedł do naprawy. "Przewodnik po Muzeum" skończony i wydany.

22 S - Wieczorem poszedłem z o. Florianem i o. Eustachym do huty szklanej. Młodzi pracownicy na widok swego nauczyciela (o. Floriana) jęli śpiewać pieśń po pieśni, nawet na 2 głosy, które on ich między innymi licznymi nauczył. Nie przerywali przy tym pracy. - Oby wszędzie dobre pienia wpajane w dusze młodzieży rozbrzmiewały na ich ustach zamiast plugawych zwrotek. Jako upominek zrobiono na poczekaniu o. Florianowi laskę ze szkła.

- Znowu o. Wenanty się przypomina, a zapomniałem już o nim. Otóż ostrze noża introligatorskiego miało pójść do wyostrzenia ... wbrew oczekiwaniom za bezcen zrobiono.

C

Wrzesień

5 Ś - Już piąty. Ten okres od ostatniego pisania minął w wirze pracy. Z braku więcej rąk do pracy 21 sam kręciłem maszynę, a szła ciężko, bo panewki nowe nie najlepiej służą, więc pot aż kapał z czoła. Znowu też i nocy zarywać było trzeba, ale - cześć Niepokalanej - i to się dało zrobić i - udało się na czas. Mówię "na czas", bo od 1. poczta podrożała o 100%, więc trzeba było przed tym terminem zakończyć wysyłkę.

Jakoś Niepokalana dziwnie błogosławi swemu "Rycerzowi", bo czytelników coraz więcej przybywa, a z listów ich widać, że lgną do Niej szczerze i gorąco. Aż nie mogę nadążyć w pracy administracyjnej - cześć Niepokalanej. - Dziś wysłałem "Rycerza" do szeregu pism złych, protestanckich i żydowskich z napisem "prosimy o opinię". Oby Niepokalana wzięła ich za głowę, a raczej za serce.

- O. Alfons donosi, że jest już we Lwowie i że był u Franusia. - O. Florian doniósł ze Lwowa, że N. O. Prowincjał 22 nie jest za propozycją daną przez ks. Kaczyńskiego (linotyp).

12 IX Ś - Minął piękny dzień Narodzenia Najświętszej Maryi Panny 8 IX i dzień Imienin już się kończy (po wieczornej medytacji piszę). Jako prezent na Imieniny (ale to przecież świeckie tylko wspomnienia; więc zachowaj duszo twe uczucia). - Jedna wielka boleść... - zdrowie mało dopisywało. - Cześć Niepokalanej i... racz zabrać, kiedy Ci się podoba, bom... (cicho, duszo, bo to świeckie zapiski).

- W końcu sierpnia pisałem coś o o. Wenantym; niech więc i skończę. Chodziło o ostrzenie introligatorskiego (maszynowego) noża. - Przed kilkoma miesiącami mówił pewien introligator, że taka sprawa we fabryce Sieraszewskiego kosztowała 10.000 Mp. i to ze względu na stałe tam uczęszczanie. Słusznie więc myślałem o 50.000, a tu 2 noże trzeba było wyostrzyć; więc 100.000 co najmniej. Pieniędzy mało i na co innego trzeba. Obiecałem więc o. Wenantemu, że jeżeli poostrzenie tanio wypadnie, to postaram się o powiększenie jego fotografii (by je potem zawiesić - oczywiście w drukami). Br. Albert wziął nóż i poszedł do fabryki. Wychodzę i ja za sprawunkami do miasta i spotykam go z powrotem z nożem w ręku. - Ile wzięli? - W kantorze nic nie wzięli, a robotnikowi dałem 10.000... to jedno. Po wydrukowaniu numeru wrześniowego i drugi nóż do fabryki powędrował. I znowu to samo; kantor nic nie wziął, a robotnik (żyd) otrzymał 7.000 i "Rycerza". 3 "Rycerze" pozostało między nimi. - Cześć Niepokalanej. - A fotografia o. Wenantego (odbitka drukarska) powędrowała do fotografa dla powiększenia.

Jeszcze jedno. Już w niedzielę minął tydzień, jak poszedłem po nieszporach z br. Albertem i Stasiem 23 na przechadzkę (trzeba po tygodniowym zamknięciu wśród czcionek i pyłu papieru zaczerpnąć nieco powietrza). Skierowaliśmy się w górę Niemna. Za mostem kolejowym widać dwie łódki na wybrzeżu, a opodal dwóch żydów rżnie drzewo.

- Czyja to łódka?

- Moja - rzecze starszy.

- Ile by pan wziął za przejażdżkę? Tylko nie dużo, byśmy nie musieli butów zostawiać.

- Jakoś się pogodzim. A czy sami panowie pojadą (potrzebują pojechać)?

- Sami sobie damy radę. Ot nad czym pracujem - tu podałem mu numer wrześniowy "Rycerza", - Wystarczy to za zapłatę?

- Dobrze.

To mówiąc skinął na młodszego, który zaraz odsunął łódkę w wodę.

Siedliśmy. Ja do steru, a oni do wioseł. Nie miałem pojęcia jak się steruje ... 24.

Październik

17 X Ś -Już 17 października. Znowu pracy nawał nie pozwolił na pisanie. I teraz pokrótce, bo 10.30 się zbliża.

Dwa miesiące minęły. Ważniejsze sprawy, to choroba br. Alberta, nawał korespondencji, ofiary od ks. ks. biskupów, papier (3 bele kupione) itd. - Kończę, bo i czas się zbliża.

17 Ś - List o. Kornelego. - Hojna ofiara.

19 Pi - Powiesiłem wczoraj otrzymaną fotografię o. Wenantego, ale licho wyszła, bo z odbitki siatkowej.

24 X Ś - Dziś pojechał N. O. Prowincjał. Przyjechał tu w niedzielę i odbył wizytację. W sprawie wydawnictwa orzekł, że drukarnia należy do konwentu, jak długo jest tutaj, ja mam co miesiąc przedstawiać rachunki na kapitule konwenckiej i pracownicy mają być traktowani jako "de familia" należący do konwentu.

Niepokalana prowadź!!!

O. Gârleanu pisze z Rumunii, że jest magistrem nowicjuszy i będzie szerzył w nich idee "Milicji".

Listopad

3 S - O godz. 3 pojechałem z bratem Albertem do szkoły do Łosośny założyć organizację MI. - Po przeprowadzeniu wyborów p. Gierdewicz zaprosił nas wraz z nauczycielkami do siebie na herbatę.

4 N - Posiedzenie chłopców MI 25 - pierwsze urzędy zaczynają być czynne (skarbnik).

6 W - Konferencja dekanalna, na której podnoszono sprawę grabieży dóbr duchownych i uchwalono wysłać protest na ręce Biskupa? i zgłosić akces do stanowiska księży w Poznańskiem. - Na 25-iecie ks. Biskupa 26 konferencja śle depeszę i upominek (najmniej po 100.000 Mp.). - Dla przygotowania materiału na przygotowujący się synod diecezjalny wybrano komisję, do której i mnie wyznaczono i o. kustosza 27 (in una persona) 28.

7 S - O. Jerzy otrzymał wezwanie, by uzupełnić swą prośbę o kanoniczne założenie MI 29 podając założenie kanoniczne (w Krakowie?). Posłałem więc zaraz błogosławieństwo biskupów 30 i kopię erekcji w Rzymie.

19 P - Cześć Niepokalanej. - Ofiara 700 tysięcy od p. Gierdewicz i 100 tysięcy od Tołłoczko - będzie na podróż do Warszawy po papier. Sam bilet tam i z powrotem 1.200.000 Mp. Brr!! - Tyle kłopotów miałem na głowie i wszystko - niepotrzebnie, bo jak tylko oddałem je Niepokalanej zaraz jeden po drugim załatwia. - Benedetta in eterno! 31

21 S - Aż głowa trzeszczy, jak ceny rosną 32. Gdy pomyślę o przyszłości "Rycerza", zdaje się niemożliwe dalsze wydawanie; ale wnet przyszła myśl: "Niech będzie to i tak, jak Najświętsza Maryja Panna sobie życzy, bo to będzie najlepsze". I taki błogi pokój rozlał się po sercu, że przyrównywałem go z tym błogosławionym stanem duszy w nowicjacie. Cześć na wieki Niepokalanej!

- Wizyta generalnego inspektora.

D

1924

Styczeń

2 I 1924 - Dużo i ważnych rzeczy się zdarzyło, ale nie miałem czasu notować.

2 I Ś - Silne mrozy.

7 I P - Praca w drukarni idzie normalnie mimo nawału korespondencji i roboty administracyjnej z początkiem nowego roku wydawniczego, bo i br. Gabriel pomaga 33, i podział czasu jest nieco ustalony. - Cześć niepokalanej!!!

27 I N - I znowu opuściłem pisanie z braku czasu, chociaż niemało i ważnych dosyć wypadków się zdarzyło. Ostatni, to wczorajsze posiedzenie komisji dla synodu diecezjalnego 34. O. Fordon przewodniczył, a ks. dziekan Żebrowski referował; przeglądnięto zaledwie 1/3 część.

Marzec

10 P - Znowu opuściłem pisanie. W międzyczasie powstały nowe koła MI chłopców pozaszkolnych w Łosośnie, dziewcząt pozaszkolnych z Łosośny, chłopców z gimnazjum prywatnego i dziewcząt ze wsi (chłopcy ze wsi nie stawili się jeszcze).

Niepokalana bardzo szerzy swego "Rycerza", tak że na marzec trzeba już było odbić 6.000 egzemplarzy, a styczeń i luty całkiem już wyczerpane.

Dokupiłem też będąc z końcem lutego w Warszawie 100 kg czcionek i 2 bele papieru (jeszcze 2 wierszowniki, 2 garnki, farby 5 kg, 1 kasztę). - Cześć Niepokalanej.

Mrozy jeszcze trwają.

O. Sylwester został przeniesiony do Warszawy, ale - jak słychać - będzie w Poznaniu, a tu ma przyjść o. Dominik.

Maj

24 S - I znowu nawał pracy nie pozwolił na pisanie. Dużo ważnych rzeczy minęło.

Lipiec

24 C - Znowu zaniedbałem pisanie. - Od ostatniej notatki: przyszedł do Grodna o. Adam, a o. Eustachy podążył do Wilna. - Nie wspomniałem nawet o śmierci śp. N. O. Prowincjała Alojzego Karwackiego. Byłem też na pogrzebie we Lwowie. - Generałem został obrany N. O. Alfons Orlich, młody, bo zaledwie 37-letni prowincjał Prowincji Padewskiej. Na dzień 18 sierpnia przybędzie on do Krakowa na kapitułę prowincjalną. Tymczasem jest Komisarzem N. O. Peregryn Haczela.

Przy pomocy Niepokalanej kupiłem maszynę do pisania "Remington", a obecnie też nóż maszynowy na koło, najnowszej konstrukcji za 2.000 zł, - Cześć Niepokalanej, że coraz bardziej rozwija swego "Rycerza".

- Będąc dnia 22 bm. w Warszawie otrzymałem od N. O. Komisarza do oglądnięcia książeczkę pt. "Crociata Missionaria Francescana" zawierającą statut i polecenia tej powstającej instytucji 35. Oby Niepokalana sprawiła, by ona odrodziła nasz Zakon.

26 S - Powrócił z wizytacji o. kustosz 36. - Byłem na odpuście św. Anny u "Bernardynów" 37, gdzie spotkałem się z posłem ks. Kaczyńskim, inspektorem, kanonikiem z Mariówki itd. - Wieczorem przy czytaniu "prostota Junipera".

Wrzesień

16 W - I znowu zaniedbane pisanie, a przecież tyle nowych rzeczy się stało w międzyczasie. Dnia 19, 20 i 21 sierpnia uczestniczyłem z O. Kustoszem jako dyskret na kapitule prowincjalnej w Krakowie po odprawieniu uprzednio o godz. 6 rano dnia 17 Mszy św. przed cudownym obrazem Matki Boskiej w Częstochowie. Przewodniczył na kapitule Najprzewielebniejszy O. Generał o. Alfons Orlich. Wybrany został na prowincjała prawie jednogłośnie N. O. Peregryn Haczela, Komisarz Generalny 38. Sekretarzem - o. Bartłomiej Szczyrba 39. Zresztą jak na tablicy 40. Do Grodna przyjechał o. Innocenty Guz i dzielnie pomaga przy maszynie do pisania.

23 W - O. Dominik wyjechał do Warszawy na stałe. O. gwardian był w Adamowiczach na odpuście i... odniósł ujemne wrażenie: ludzi dużo, ale ... 41.

Październik

19 N - Przyjechał O. Prowincjał wraz z o. gwardianem 42.

Listopad

6 C - Znowu zaniedbałem pisanie; czy też nie stało mi czasu? - Br. Albert prosił o profesję. - Podałem projekt, by od każdego brata Wydawnictwo dawało konwentowi 60 zł na miesiąc. O. gwardian projekt przyjął. - Bo i doprawdy konwent brnie coraz bardziej w długi 43.

12 Ś - Rano o szóstej powróciłem z Warszawy, gdzie dodałem jeszcze 350 złotych na konto stereotypii. - Franuś zupełnie inaczej pisze.

13 C - Co zaległej roboty!... Więc trzeba znaleźć sposób, by jej jakoś przecież podołać, by już nie zalegała.

Przypisy

"33" Br. Gabriel Siemiński przyjechał do Grona w październiku 1923 i pracował w Wydawnictwie "Rycerza Niepokalanej".

"34" Synod Archidiecezji Wileńskiej odbył się 9-11 lipca 1931 roku w Wilnie (ks. Henryk Glinko z Kurii Arcybiskupiej w Białymstoku).

"35" "Franciszkańska Krucjata Misyjna, czyli Franciszkański Związek Misyjny" - broszurka wydana później w przekładzie polskim przez Wydawnictwo "Rycerza Niepokalanej" w 1926 r.

"36" O. Melchior Fordon.

"37" Tzn. w kościele pobernardyńskim św. Anny.

"38" Po śmierci prowincjała o. Alojzego Karwackiego 4 IV 1824, prowincją zakonną kierował o. Peregryn Haczela, mianowany przez najwyższe władze zakonne komisarzem generalnym.

"39" Gwardianem w Grodnie na miejsce o. Tomasza Wiliusza kapituła prowincjalna mianowała o. Maurycego Madzurka, dotychczasowego przełożonego w Kaliszu.

"40" W pamiętniku po tej stronie jest ślad wklejonej kartki. Możliwe, że była to tablica z wynikami kapituły i po odklejeniu posłużyła do notatki w "Rycerzu Niepokalanej" 3 (1924) 213 pt. "Nowy Prowincjał OO. Franciszkanów w Polsce".

"41" Zdanie nie dokończone.

"42" Tj. o. Peregryn Haczela z o. Maurycym Madzurkiem.

"43" Kościół i klasztor franciszkański, po kasacie przez zaborcę, wrócił do prawowitych właścicieli w stanie dużego zniszczenia. Remont kościoła przeprowadził już poprzedni gwardian o. Tomasz Wiliusz; nowy gwardian o. Maurycy Madzurek zabrał się do remontu zdewastowanego klasztoru. Również należące do klasztoru gospodarstwo rolne w Kiełbasinie, będące do tej pory w dzierżawie, należało postawić na nogi. Pociągnęło to za sobą znaczne wydatki - zob. br. Gabriel Siemiński, "Na fali wspomnień" w zbiorze: "Oświadczenia współbraci zakonnych", Niepokalanów 1959, 288, 293-294.

<--PAGEBREAK-->

E

1925

Luty

25 Ś - Popielec. - Dużo i ważnych rzeczy minęło, ale brak czasu nie pozwolił mi przelać ich na papier. Do drukarni kupiona "Adrema" i wagon papieru, 15.000 kg, ale jeszcze nie przyszły. Dług wynosi od 7.000 do 8.000 zł. W Niepokalanej nadzieja, że się go spłaci. - Dziś wysyłka hurtowych (część) numerów na marzec.

26 C - Wysyłka jeszcze "Rycerza". Decyzja założenia odbiorczego radioaparatu.

Marzec

16 P - Przyszedł Paweł Witkowski - zamieszkał w klasztorze.

22 N - Posiedzenie MI koła dziewcząt wiejskich. Pulsuje silnie. Obiecały modlić się i pracować, by na święta wódki było jak najmniej. - Cześć Niepokalanej.

Kwiecień

7 W - Przewielebny O. Gwardian 44 powrócił rano z rekolekcji dawanych w Kaliszu i... znowu 600 zł wpłaciłem.

29 Ś - Nakład "Rycerza" 30.000 dla reklamy nieco (w tym okresie). - Br. Bogumiłowi zmarła matka, więc pojechał do domu. Równocześnie był w domu br. Gabriel, gdyż ma złożyć solemną profesję. Teraz odprawia rekolekcje.

30 C - Cześć Niepokalanej, że pozwoliła na czas wydrukować i rozesłać "Rycerza", mimo że było 2 arkusze i wyjazdy braci (br. Bogumiła i br. Gabriela). Przez ten czas bracia z własnej inicjatywy pracowali za pozwoleniem o. gwardiana do godz. 10 wieczorem. - Cześć Niepokalanej!!!

Maj

1 Pi - Nie było zapowiadanych w odezwach rozruchów.

3 N - Piękny obchód na Placu Skidelskim. Mszę św. celebrował ks. Tartyłło, a kazanie powiedział (12 minut) ks. dziekan 45. Następnie defilada wojska, formacji wojskowych wśród młodzieży, strażaków itd.

Piękna idea połączenia święta Królowej Korony Polskiej ze świętem narodowym 3 Maja przyczyni się do urobienia dusz, uzdrowienia ich, dania im ideału. Byłem tam wraz z pięcioma braćmi z drukami i dwoma (br. Teodorem i Andrzejem) z tegoż konwentu. - Z drukarni: br. Albert, br. Joachim, br. Gabriel, br. Bogumił, br. Marcin i aspirant Paweł Witkowski.

17 Niedziela.

23 S - Przyszedł nowy aspirant Władysław Żebrowski.

Sierpień

15 S - Binacja w kościele garnizonowym. - Imieniny br. Joachima z życzeniami i śpiewem.

17 P - Budują fundament pod motor Diesla.

24 P - W sobotę wieczorem zaczęliśmy rozpakowywać maszynę. I dzisiaj nad tym praca. Kupiono też ładną figurkę Niepokalanej dla drukarni. O. gwardian Florian napisał, że dynamo już zapłacone i wkrótce ruszy z Warszawy. Spodziewanego motoru ... 46.

Wrzesień

18 Pi - Od ostatniego pisania i maszyna drukarska została zmontowana, i Diesla już sporo złożyli. Zecernia też już czynna w nowym lokalu. - Cześć Niepokalanej!

20 N - Przyjechał aspirant Józef Łysakowski z Jasienia (gmina Lubochnia, powiat Tomaszów Mazowiecki).

24 C - Przechadzka (2).

25 Pi - Rano pojechał br. Paschalis z br. Bolesławem do Wilna.

26 S - Przyszła telegraficzna wiadomość, że w poniedziałek będzie pogrzeb śp. + o. Romualda Wojtala.

Październik

18 N - Przyjechał aspirant Władysław Mikołajczyk.

Listopad

17 W - Przyjechał br. Ewaryst.

20 Pi - o. Innocenty jedzie do Warszawy na poświęcenie organów.

26 C - Zmarł śp. br. Bolesław Bezzubik kleryk I roku teologii, lat 20, w Zakonie 4.

27 Pi - Przyjechał na pogrzeb o. Florian, gwardian warszawski i o. Feliks z Wilna.

F

1) Wydawnictwo "Rycerz Niepokalanej"
18 VI 1926 47

1 - Br. Albert Olszakowski

2 - Br. Gabriel Siemiński

3 - Br. Bogumił Ciecióra

4 - Br. Joachim Gaweł

5 - Aspirant Metody Wojcieszak

6 - Br. Marcin Warejko

7 - Br. Salezy Mikołajczyk

8 - Br. Mikołaj Lorenz

9 - Br. Hilary Łysakowski

10 - Br. Zenon Żebrowski

11 - Aspirant Karol Kowalski

12 - Br. Ewaryst Biegas

1926

Styczeń

10 N - Obłóczyny Ignacego Kalinowskiego. Otrzymał imię br. Sylwester.

13 S - N. O. Prowincjał 48 poświęcił drukarnię 49.

15 Pi - Byłem w Poznaniu.

17 N - Obłóczyny Władysława Mikołajczyka - br. Salezego i Józefa Łysakowskiego - br. Hilarego.

18 P - Zmiany w lokalach Administracji.

24 N - Przyjechał br. Mikołaj Lorenz, eks-nowicjusz kleryk z Kalwarii. Został przydzielony do zecerni.

Luty

6 S - Przyjechał po południu Stanisław Pawlików aspirant, ślusarz.

- Konferencja dekanalna.

20 S - Byłem w Wilnie. Ks. Maciejewicz.

20 S i 22 P - Zwieziono papieru wagon (15.000 kg).

23 W - Br. Albert pojechał do Warszawy za sprawunkami.

26 Pi - Przyjechał aspirant Teofil Milczarek; ma 3 klasy gimnazjum i kurs buchalterii.

Marzec

6 S - Powrót o. gwardiana 50 z misji.

17 S - Rano powrócił do domu aspirant Staniaław Pawlików, z powodu niezałatwienia dostatecznego spraw osobistych.

19 Pi - Wystąpił br. Martynian Wróblewski (Franciszek). Dnia 14 III 1926 r. wzięto go do Wydawnictwa w zamian za br. Sylwestra, by zmianą zajęcia ułatwić mu pozostanie w klasztorze.

20 S - Powrócił br. Celestyn ze Siedlec, gdzie pojechał w sprawie poboru do wojska.

Kwiecień

13 W - Wyjechałem do Poznania za falcówką.

15 C 51 - W Łodzi u Kotkowskiego się znalazła i została kupiona.

16 Pi - Rano powrót.

30 Pi - Przyjechał Marian Kowalski, aspirant.

Maj

10 P - Br. Gabriel wyjechał do Łodzi za materiałem na ubrania.

11 W - Br. Celestynowi poradzono (i chciał) wystąpić. Wyjechał w nocy.

- Przyjechał aspirant Antoni Wojcieszak.

19 Ś - Powrócił rano z Łodzi br. Gabriel.

22 S - Przyjechał po południu o godz. 2 N. O. Prowincjał na wizytację. - Br. Albert chory na reumatyzm; nie mógł nawet chodzić.

25 W - Aspirant Teofil wyjechał wydalony dlatego, że uprzednio był już w zakonie OO. Jezuitów.

Czerwiec

O. Norbert był tu w przejeździe z Wilna do Warszawy.

Dużo ważnych, spraw z braku czasu opuszczono.

9 Ś - Walerian Parczewski prosił o przyjęcie.

14 P - Wieczorem br. Gabriel pojechał do Warszawy do lekarza i po zakupy dla Wydawnictwa.

16 Ś - Spotkałem w refektarzu nauczyciela z Małachowicz. Rozumny - wygląda.

17 C - Przyjechał rano o. Alfons z br. Gabrielem.

19 S - Przed południem odjechał o. Alfons.

21 P - Rano przyjechał Marian Laub.

22 W - Rano poszedł do miasta i wrócił w środę rano.

G

Lipiec

13 W - Wieczorem pojechałem do Warszawy - "Pro Christo" 52.

15 C - Powróciłem z Warszawy.

16 Pi - Marian Laub pojechał do Wilna po wyprawę do klasztoru.

Marian Kowalski i Antoni Wojoieszak dostali habit z imionami" Karol i Metody (15 C po południu przydzielony do drukarni).

18 N - Wyjechał wieczorem Zaleski.

19 P - Przyszedł po południu Walerian Żuchowski.

23 P wieczór do 25 N - rekolekcje. Dawał o J. Kry za W Zjechali na nie z Warszawy o. floaiinik, br. Herman i br. Zeno Polinskij, a z Wilna br. Marek i br. ... 53.

23 Pi - Wyjechał do Wilna po obiedzie Marian Laub, 26 P - Przed obiadem wyjechał Marian Laub do Wilna.

Sierpień

4 Ś - Wieczorem przyjechał aspirant Marian Jelasiewicz z Halicza po drugiej klasie gimnazjalnej i 1/4 trzeciej, lat 18.

5 C - Zaglądnął tu br.Kwestarz, kapucyn.

21 S - Złożył wyznanie wiary Matysik.

22 N - Przyjechał (z Warszawy) ks. redaktor Pechnilk i ks. katecheta Dobija.

23 P - Po południu ks. Pechnik i ks. Dobija pojechali do Wilna.

24 W - Przyjechał na rekolekcje p. Glas z dzieckiem.

25 S - Odbyła się konferencja dekanalna.

30 P - Przyjechał po południu Tadeusz Kasprowiak.

Wrzesień

6 P - Wstąpił Franciszek Lebiedzki i został przydzielony do kuchni (ur. 21 sierpnia 1907 r).

15 Ś - Przyjechał o. Alfons zastąpić mnie w Wydawnictwie.

16 C - Wyjechałem do Zakopanego. Wieczór w Warszawie.

17 Pi - Z Warszawy do Krakowa.

18 S - O 1.30 wyjechałem z Krakowa do Zakopanego i o 8.30 dostałem się do Sióstr Sercanek. W rozmównicy obraz św. Teresy od Dzieciątka Jezus oryginalny.

19 N - Po południu wyjechałem dorożką do Kościelisk i odwiedziłem o. Henryka. Mieszka w domku góralskim z matką. Leżał w łóżku, bo zmęczył się idąc do kapliczki dla zyskania jubileuszu 54.

20 P - Rano w Czerwonym Krzyżu i w Szpitalu Klimatycznym, Następnie wizyta u ks. proboszcza 55. Po południu wizyta u ks. Winkowskiego i do lekarza Fiszera. Badał i badał; wreszcie zażądał 12 zł (dosyć słono w porównaniu z Grodnem).

Grudzień

8 XII Ś - W Święto Niepokalanego Poczęcia dostali habit w Grodnie: 1) Żuchowski Walerian (otrzymał imię Elzear); 2) Jelasiewicz Marian (Ksawery); 3) Doba? 56 Atanazy; 4) Seweryn Dagis; 5) ... 57; 6) ... 58.

10 XII Pi - O 11 w nocy (do 12) Niepokalana raczyła zabrać pierwszą ofiarę całopalną, + Umarł br. Albert Olszakowski pierwszy pracownik i kierownik drukarni. Do ostatniej chwili modlił się do Niepokalanej. Zmarł w szpitalu zakaźnym na tyfus brzuszny, którego się nabawił w drodze za papierem do Myszkowa. Był bardzo posłuszny i bardzo kochał św. ubóstwo i pokorę. Miłował całą duszą Niepokalaną.

H

1927

Luty

7 II P - Fotografia i zdjęcie rentgenowe płuc. O. Julianowi coraz lepiej.

25 Pi -. Zmarł ks. Szymański o 2 w nocy. Wiadomość przyniosła s. Szczęsna Sulatycka Niepokalanka.

- Przyjechał rano o. Alfons. Zwiedziłem z nim elektrownię Sanatorium Nauczycielskiego Szkół Powszechnych i miejską, a potem Dolinę Strążyską. O 6 wieczorem o. Alfons wyjechał.

27 N - + Zmarł o. Melchior Fordon w Grodnie. Pogrzeb odbyć się miał we środę. Telegram przyszedł do Zakopanego 28 w poniedziałek.

Marzec

12 S - N. O. Prowincjał 59 pisał czy wiemy, że (a nie wiedzieliśmy) dnia 1 marca zmarł + o. Kamil.

Dokładne zapiski prowadzi stale o. Alfons.

<--PAGEBREAK-->

I

1928

Styczeń
w Niepokalanowie
60

15 N - Bracia Ewaryst, Salezy i Chryzostom zwiedzają elektrownię Sióstr Niepokalanek. - Jutro dziesięciu ma wstać o godz. 2, by podołać w wysyłaniu styczniowego "Rycerza".

19 C - Wójt Ostrowski odwiedził Wydawnictwo i wręczył papier ze Starostwa w sprawie planów.

22 N - Byłem o godz. 3 na zebraniu Stowarzyszenia Młodzieży 61 w Paprotni. Obecny też ks. kanonik 62.

Luty

Dnia 13 II ruszyłem rano o godz. 6 na Kalwarię Pacławską, by podreperować zdrowie i uspokoić rozegrane nerwy. Już przedtem N. O. Prowincjał 63 polecił mi wyjechać, ale niepewność decyzji władz co do charakteru naszej placówki w Niepokalanowie zmuszała czekać. Ostatnio otrzymaliśmy z Województwa papier wzywający do złożenia danych potrzebnych przy zakładach przemysłowych i to z terminem 20 lutego. Adwokat radził wnieść do Województwa memoriał wyjaśniający szczegółowo nasz cel i sposób pracy wydawniczej i zaznaczył, że poświadczenie J. Em. Kardynała Kakowskiego dopomogłoby sprawie. Pojechaliśmy (z o. Alfonsem) przedstawić ten memoriał Jego Eminencji do potwierdzenia własnym podpisem. On jednak obawiał się to zrobić i chciał, by przedtem tę sprawę rozpatrzył ks. kanonik ... 64, który przedtem był adwokatem. Nie zastaliśmy tego prałata ani w Konsystorzu, ani w domu, toteż skierowaliśmy się do klasztoru OO. Franciszkanów i u bramki spotkaliśmy najniespodziewaniej N. O. Prowincjała z o. Florianem. N. O. Prowincjał dał swoje potwierdzenie treści memoriału i opatrzył je pieczęcią prowincjalską. Po czym wróciłem do Niepokalanowa, a o. Alfons załatwiał w Warszawie jeszcze szereg innych spraw.

W dzień 11 lutego jako w 70-letnią rocznicę objawienia się Niepokalanej w Lourdes pojechał o. Alfons z o. Jerzym, który przyjechał właśnie na kwartalne spowiadanie braci, do wojewody. Sekretarz przyboczny zawezwał naczelnika działu przemysłowego, który właśnie papier nam przesłany sporządził, i ten poradził zwrócić się do Ministerstwa, gdyż Województwo działało za wskazówkami prawnika Ministerstwa. Naczelnik względnego działu w Ministerstwie przyjął naszych uprzejmie i po wysłuchaniu przedłożeń o. Alfonsa - podczas gdy o. Jerzy sprawę modlitwą popierał - wyraził pogląd dla nas o wiele przychylniejszy, tj. że tego rodzaju placówki nie można zaliczyć do przemysłowych w ścisłym znaczeniu prawnym, i obiecał, że sprawa będzie rozpatrzona; Starostwu zaś, przez które papier otrzymaliśmy, polecił donieść, że sprawa jest już w Ministerstwie. - Wobec więc przesunięcia nieokreślonego terminu ostatecznej decyzji wziąłem walizkę i wybrałem się do Kalwarii. Odprowadził do kolei br. Augustyn Kisielewski. Poczciwy z kościami, pełen dobrej woli, ale gniewliwy; pracuje jednak rzetelnie nad sobą. Dobre dziecko.

W Błoniu wsiadł prócz licznych robotników jakiś panek, którego widok zakonnika krępował, bo patrzył uporczywie w okno. Robotnikom rozdałem "Rycerza"; on nie dostał, bo tyłem był odwrócony. Gdy już pociąg zwalniał na dworcu warszawskim, panek ów uczciwie usiadł. Podałem mu tedy "Rycerza".

- Dziękuję - odrzekł i zrobił gest odmowny.

- To nie jest nic złego - zachęcam.

- Nie czytuję rzeczy głupich. - To ostatnie słowo wyrzekł niewyraźnie.

- Co pan powiedział? - nalegam nieco poruszony.

- Nie czytuję rzeczy dobrych - odrzekł.

- A dlaczego? - pytam.

- Kto sam pisze, ten nie czyta ulotek.

- A jednak ja czytam - wtrąciłem.

- A skąd ksiądz bierze?

- Sam piszę.

- Jakie ma ksiądz wykształcenie? - pyta. Czułem, że chodzi mu o podkreślenie nauki jako przeciwnej religii wobec nieświadomych robotników, więc odrzekłem:

- Uniwersyteckie.

- Chyba teologię - wycedził szyderczo.

- I teologię, i filozofię, w ogóle prądy myślowe naszych czasów.

- A gdzie ksiądz studiował?

- We Włoszech.

- A ja mam prawo - wycedził na wpół złamany moimi odpowiedziami, w nadziei jednak, że uda mu się zaimponować robociarzom. Gra była jasna, zacząłem więc lekceważąco.

- Co to jest prawo wobec filozofii! Filozofia jest źródłem, z którego jako część skutków wypływa i prawo, jeżeli filozofia dobra to i prawo dobre, jak filozofia utyka to i z prawem źle, wszystko to zależy od filozofii.

Nie wiedział, czego się chwycić.

- I filozofia nie jest niezmienna.

- Owszem, ścisła jak matematyka - przerwałem.

Tymczasem mój prawnik otworzył drzwi wagonu i chociaż z tej strony nie było peronu, ale dość wysoki i żelazny parkan, wysiadł. I ja za nim podążyłem, by zakończyć rozmowę, ale mój przeciwnik już zdążył wraz z robotnikami przesadzić ów parkan, czego już w habicie będąc dokazać nie potrafiłem i musiałem wrócić do wagonu i wysiąść na peronie.

Na linii Warszawa-Przemyśl zbliżył się do mnie żyd, który uprzednio spacerował wciąż po wagonie i coś wygwizdywał. Rozpoczął od zapytania, czy konkordat przyznaje pensje księżom "nie świeckim". Okazało się, że jest to pełnomocnik jakiejś firmy naftowej trudniącej się eksportem nafty do Łotwy i jedzie na dwutygodniowy urlop do rodziny we Lwowie. Naczytał się widać sporo i, jak sam twierdził, lubi być czasem sobą samym zapominając o interesach i wekslach, czytał też Ewangelię, a nawet szerzył protestancką Armię Zbawienia 65 na Łotwie. Powiedziałem mu nieco o religii Chrystusowej, protestantyzmie, dałem "Rycerza", którego zaprenumerował wpłacając zaraz 1 zł 50 gr na cały rok i poleciłem mu się modlić... - Co się teraz robi dla nawrócenia żydów?... Niestety nic. Ale przy pomocy Niepokalanej MI musi o tym pomyśleć.

Spotkałem się też w tymże pociągu ze starszym agentem policji śledczej, człowiekiem głęboko wierzącym z powodu nagłego uzdrowienia syna - skazanego już przez lekarzy na prawie pewną śmierć - wskutek zamówionej Mszy św., jak również dziwnego uzdrowienia żony, chociaż zraził się był on do duchowieństwa świeckiego dlatego, iż spowiednik począł go raz łajać za brak pewności, czy odprawił pokutę ze zeszłej spowiedzi. Chodzi on teraz do zakonników.

Na linii Przemyśl-Niżankowice pełno żydów w wagonie i rozmowy ruskie. Gdym po próżnym oglądaniu się po peronie oddawał bilet kolejarzowi, idąc ku licznym furom, powiadomił mnie on, że czeka fura i po mnie z klasztoru i że razem pojedziemy. Jakoż i czekała i futro na niej, by się było w co otulić przeciw zimnemu wiatrowi. Przejechaliśmy Niżankowice, długą wieś ruską Sierakośce, po trzykroć w bród przebywali rzekę Cedron (Wiar) 66 i po "długich i ciężkich cierpieniach" wreszcie wdarli się stromą i śliską drogą na górę kalwaryjską do klasztoru. Notuję to wszystko dnia 19 lutego w niedzielę. Konwent tu wielki szczegółowo opisany w ilustrowanym "Inwentarzu" spisanym przez śp. o. Alojzego (niestety nie dokończony). Prócz o. Hugolina, gwardiana zamieszkuje tu miły staruszek i gorliwy zakonnik o. Leonard Długopolski i o. Teodor Termer młody ojciec, lecz zagrożony gruźlicą. Z braci: Aleksander, który lubi się dużo modlić, Fidelis Żychiewicz, szewc, obecnie zapadający dość silnie na zdrowiu i oglądający się za trumną, młodzi bracia - Krescenty, kucharz, i Salwator, gospodarz, i br. Metody Wojcieszak oblat jeszcze bez nowicjatu przeniesiony tu z Grodna, gdzie pracował w Wydawnictwie "Rycerza" i na własną prośbę został z Wydawnictwa zabrany. I teraz niezadowolony pisał do N. O. Prowincjała o przeniesienie, lecz otrzymał odpowiedź, że może być przeniesiony, ale już nie do konwentu... Jest tu też aspirant ze Lwowa. Duch zakonny w konwencie kwitnie, bo rozmyślania i rano, i wieczór odbywają się regularnie; i w piątek o godz. 3 dzwonek wezwał wszystkich na litanię do kościoła.

O. Gwardian, kolega z internatu i ze studiów w Rzymie, nawet nie chciał dopuścić, bym odprawiał intencje konwentu kalwaryjskiego i bym pomagał w spowiedziach, w myśl więc wskazań N. O. Prowincjała staram się przede wszystkim wypoczywać, a jako rozrywkę wedle wczoraj otrzymanej kartki od N. O. Prowincjała, będę i o biografii o. Wenantego myślał i o sprawie organizacji MI także. Chciałem tu rozpocząć sprawę MI, ale nie wiem, jak się uda, bo nawet dyplomików nie mam ze sobą; jeżeli na czas mi przyślą z Niepokalanowa, to może się rozpocznie. - Kazałem w tym celu zawołać jednego z najlepszych chłopaków, Jana Kamińskiego. Okazało się, że i o klasztorze on myśli, ale się czegoś boi, jak również jego kolega Jabłoński. Oby tylko istotą rzekomego powołania nie był brak chleba na przyszłość.

Jeszcze 19 II niedziela. Sumę z wystawieniem Przenajświętszego Sakramentu celebrował o. senior (o. Leonard). Adorację czytał (o. gwardian nieobecny, wyjechał do Nieszawy) o. Teodor wraz z listem pasterskim w sprawie postu. Po sumie procesja - naprzód niewiasty, a za nimi mężczyźni i chłopcy. Myślałem, że mężczyzn nie ma, gdym z chórku (ganku wewnętrznym) na kościół spoglądnął, aż dopiero za procesją wewnątrz kościoła się pokazali. - Po nieszporach śpiewanych przez lud po polsku wyszedłem z o. Teodorem na przechadzkę: zwiedziliśmy Kamień i ogród nowo otrzymany, przyglądnęli się rywalce kalwaryjskiego klasztoru - cerkwi unickiej, wstąpili do Sióstr Marianek, które tu uczą w szkole, by spisały, co wiedzą o śp. o. Wenentym, odwiedzili grób o. Wenantego i ojców Remigiego Dudy, Brunona Ossolińskiego i Romualda Wojtala i przebrodzili po śniegu do klasztoru. Wieczorem po kolacji, adoracji Przenajświętszego Sakramentu i rachunku sumienia wspólna rekreacja ojców (o. gwardiana nie ma w Kalwarii) przy papierosach i grze w durnia i 66. Po raz pierwszy uczyłem się grać w durnia, bo jak na rekreację niezła to zabawka.

21 W - Już nadeszło 40 egz. "Rycerza" marcowego. - Cześć Niepokalanej. Rozpoczyna się akcja propagandowa. - Wieczorem powrócił o. gwardian.

22 Środa popielcowa. -

Marzec

7 Ś - O. Alfons wyjechał wczoraj do Grodna i Wilna. Dzisiaj przybył 22. pracownik Niepokalanej, Jan Tkaczyk.

15 C - O. Alfons wyjechał do Myszkowa w sprawie papieru.

Przerwa

J

Kwiecień

28 S - Spowiednik z Łagiewnik zawiódł. Sprasowano wieczorem 10.00 "Rycerza Niepokalanej".

Lipiec

4 Ś - Br. Klemens otrzymał kaptur i zaczął nowicjat, Veni Creator mówione, silentium przy stole rozwiązane. Podczas obiadu zerwała się burza, wicher, cyklon i pioruny. Płot w kilku miejscach zerwało, kilka piorunów spłynęło po piorunochronach. - Cześć Niepokalanej, że nie było jakiego nieszczęścia. Na stacji dwa wagony towarowe przewrócone.

16 P - Szewczyk Władysław otrzymał habit i imię Florian.

21 S - Zwiedzanie w czwartki o godz. 4 po południu. - Wizyta nowych państwa administratorów 67.

Niepokalanów w czerwcu 1928 roku 68

Sierpień

6 P - W dniach 9-11 rekolekcje 3-dniowe odprawił u nas ks. Zygmunt Sajna, kapelan Sióstr Niepokalanek.

7 W - Przyjechał aspirant Stanisław Szutenberg i został przydzielony do zecerni.

18 S - Przyjechał N. O. Prowincjał i poświęcił skrzydło nowo zbudowane i przy tym zrobiono dwa zdjęcia na tle tegoż domu.

Wydawnictwo "Rycerza Niepokalanej"
dnia 18 VIII 1928

Fotografia z okazji przyjazdu N. O. Prowincjała i o. Bronisława Strycznego gwardiana z Łagiewnik 69.

Wrzesień

Od 2 N do 8 S rano byłem na rekolekcjach w Krakowie.

8 S - Narodzenie Najświętszej Maryi Panny.

9 N - Powracają do domu dwaj: Szutenberg i Bielawski.

Stan Wydawnictwa w dniu 4 października 1928 r.

Fotografia 70

K

1929

MI

Sierpień

15 VIII - Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny. Otrzymali habit: 1) Kuras Marian (br. Gerwazy) i 2) Pilarek Józef (br. Nikodem).

16 Pi - Przyjechał aspirant Stępień Walenty; na pierwsze wrażenie nieco "dziwny", niespokojnie się zachowuje, może brak ogłady? Zobaczy się.

- Przy budowie ramienia podkowy na tymczasowy internat 71 leszowanie forsownr, a murarz stawia komin.

22 C - Przyjechał o godz. 15.16 N. O. Prowincjał 72 z o. Florianem i jego bratem br. Józefem, albertynem. - N. O. Prowincjał: 1) pozwolił przyjmować na braci bez ograniczenia liczby, wedle roztropności i o ile miejsca starczy; 2) pozwolił na kupno motoru większego i sztanc więcej, byleby pamiętać i o długu (nadwyżka wedle spadku dolara) w Warszawie od stycznia w ratach płatnym 73; 3) Kozę Stefana polecił posłać do Łagiewnik na nowicjat (po 5 klasach gimnazjum matematyczno-przyrodniczego), by tam się łaciny douczył; 4) Ćwirkę Bolesława jako niezdrowego przy okazji do domu odesłać (w latach 20 bardzo mały wzrostem i słaby); 5) i do pracy mogą bracia używać długich habitów (przedtem było polecenie skrócenia); 6) można budować parterowe, bo rzeczywiście może razić piętrowanie.

- Br. Józef, albertyn, obiecał dać łóżka, także dał źródło na ławki po 10 zł.

Październik

27 N - Nowicjat zaczęli trzej bracia: 1) Honoriusz Białczak, 2) Remigiusz Grochulski, 3) Jordan Malinowski, a habit otrzymało czterech: 1) Bogumił (Edward) Foks, 2) Stefan (Jacek) Jabłoński, 3) Anastazy (Konstanty) Zdziechowski i 4) Bernard (Franciszek) Kurach.

30 Ś - Pierwsza konferencja internacka.

Listopad

19 W - Przyjechał N. O. Prowincjał. Rano br. Honoriusz pojechał.

21 C - Odjechał N. O. Prowincjał. - Inspektor pracy wizytował Wydawnictwo.

Coś o "Rycerzu"

Już drugi rok Wydawnictwa "Rycerz Niepokalanej" ma się ku końcowi. Czas więc, by okiem wstecz rzucić i przypomnieć cuda miłosierdzia Niepokalanej.

Gdy Milicja poza krakowskie rozlała się mury, odczyty w Sali Włoskiej były niedostateczne, by członków Milicji odpowiednio urabiać; trzeba było czasopisma. Ale jak tu rozpocząć nowe wydawnictwo, kiedy wskutek trudności finansowych jedno po drugim pada. Wielu zaś radziło czekać i przestrzegało przed możliwym upadkiem u samego początku. Rozpisałem też do poważniejszych osób z MI zapytanie, co o tym myślą. Wtedy od o. Wenantego otrzymałem te pełne otuchy słowa: "Gdyby moja rada miała coś znaczyć, to radziłbym, by co prędzej przystąpić do drukowania". Mówił też podobno kiedyś przedtem do B ... 74, gdy mówiono o potrzebie dobrej prasy odpowiedział: "Widzicie, ja już chory, ale po śmierci dużo zrobię 75 dla Zakonu 76.


Przypisy do części A

"1" O. Alfons Kolbe pisał pamiętnik od święceń kapłańskich na pewno, a prawdopodobnie jeszcze wcześniej. Dotychczas dostępny jest tylko piąty kolejno zeszyt pamiętnika, obejmujący okres od 22 IV 1928 do 4 VI 1929. - OMK przebywał w tym czasie w Nieszawie.

"2" Sprawę kandydatów na ołtarze Jana Łobdowczyka i o. Rafała Chylińskiego porusza OMK obszerniej w listach - zob. Pisma OMK I, 48.

"3" Tj. ulotkę.

"4" O. Euzebiusz Pelc

"5" Może pieśń: "Ludwiku święty, którego narody wielbią" - zob. ks. Jan Siedlecki, "Śpiewnik kościelny", Opole 1959, 316.

"6" W 1904 ośmiu młodych ojców z prowincji małopolskiej OO. Franciszkanów wyjechało do USA, aby pomóc przy organizującej się tam osobnej prowincji polskiej, którą tworzył o. Jacek Fudzinski. Tych pierwszych ośmiu ojców prowincji małopolskiej wraz z miejscowymi ojcami stanowiło zaczątek wspaniale później rozwiniętych dwóch prowincji polskich w USA - zob. o. Joachim Bar, "Dzieje zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych w zarysie", ms, Kraków 1951, 124. -Więcej szczegółów podaje o. Jan Damian Synowiec, "Działalność duszpasterska franciszkanów galicyjskich" (1772-1918), ms, Lublin 1969. s. 399-412.

"7" To samo, bez zmian. W Grodnie gwardianem został o. Tomasz Wilusz.

Przypisy do części B

"8" OMK pisze ciąg dalszy swych pamiętników w Grodnie.

"9" Sala Włoska znajduje się w klasztorze franciszkańskim w Krakowie. Niegdyś służyła jako kaplica dla Włochów przebywających w Krakowie; stąd jej nazwa.

"10" Geneza i rozwój "Rycerza Niepokalanej" - zob. Pisma OMK VII, 1108.

"11" Erectio canonica MI czyli kanoniczne założenie, dzięki któremu koła Rycerstwa Niepokalanej (MI) nabywają osobowość prawną.

"12" Oprócz zajęć w redakcji, drukarni i administracji "Rycerza Niepokalanej", OMK spełniał funkcje duszpasterskie w kościele parafialnym OO. Franciszkanów w Grodnie; jak spowiedź wiernych, wyjazdy do chorych także do odległych wiosek itp., zwolniony był tylko z głoszenia kazań na miejscu i śpiewanych Mszy św. z powodu słabego zdrowia.

"13" Tekst niejasny.

"14" Rozwinięcie tych myśli w artykule pt. "Moje dumania nad bezrobociem" - zob. Pisma OMK VI, 1033.

"15" Pierwszy Kongres tercjarski w Polsce, który pod protektoratem Episkopatu Polski odbył się w Krakowie w dniach 2-t VIII 1921 z okazji 700-letniego jubileuszu założenia III Zakonu przez św. Franciszka, uchwalił "stworzyć stałą Radę Główną III Zakonu św. Franciszka w Polsce z siedzibą w Krakowie, która by informowała o celach, ruchu i zadaniach III Zakonu".
Tekst statutu Rady Głównej III Zakonu św. Franciszka w Polsce podaje RN 1 (1922) 128-131.

"16" W oryginale wolne miejsce dla wpisania miejscowości. Chodzi tu o odpust św. Anny w miejscowości nie zidentyfikowanej, poza Grodnem.

"17" W oryginale wolne miejsce dla wpisania imienia.

"18" Zdanie nie dokończone.

"19" "Przewodnik" dotyczył Grodna, gdzie znajdowały się dwa zamki królewskie; w jednym z nich podpisano trzeci rozbiór Polski.

"20" Zob. Pisma OMK I, 67 przyp. 2.

Przypisy do części C

"21" W Wydawnictwie "Rycerza Niepokalanej" pracowali wówczas: OMK - redaktor, br. Albert Olszakowski - zecer i aspirant Stanisław Gaweł - introligator.

"22" O. Alojzy Karwacki.

"23" Staś Kazimierowicz. - On i inni chłopcy - ministranci, należący zarazem do koła MI w Grodnie, jak Władzie Karpuć, Zygmunt Gajewski, Feliks Kopeć - pomagali w introligatorni i czasem przy kręceniu korbą maszyny drukarskiej - zob. Br. Gabriel Siemiński, "Na fali wspomnień", w zbiorze: "Oświadczenia współbraci zakonnych", Niepokalanów 1959, 301.

"24" Opis przejażdżki łódką nie dokończony.

"25" Mowa o kole MI chłopców w Grodnie.

"26" Biskup Jerzy Matulewicz obchodził 25-lecie święceń kapłańskich w 1923 r.

"27" O. Melchior Fordon.

"28" W jednej osobie.

"29" O. Jerzy Wierdak pracował wówczas w Poznaniu, gdzie do MI zapisało się około 1000 członków - zob. RN 2 (1923) 188.

"30" Dnia 13 XII 1919 udzielił błogosławieństwa dla MI biskup ryski Edward O"Rourke; długo oczekiwane błogosławieństwo biskupa Adama Stefana Sapiehy wpłynęło 11 I 1920 - zob. o. Alfons Kolbe, "Notatki o MI" 30.

"31" Błogosławiona na wieki!

"32" Na skutek trudności ekonomicznych i politycznych kraju po I wojnie światowej marka polska uległa gwałtownej inflacji. Premier Władysław Grabski założył Bank Polski (z wyłącznym prawem emisji banknotów) i przeprowadził reformę walutową w 1924 r. Markę zastąpiono złotym, równym 1 frankowi szwajcarskiemu w złocie. Przy wymianie za 1 800 000 marek polskich dawano 1 zł.

Przypisy do części E

"44" O. Maurycy Madzurek.

"45" Ks. Żebrowski.

"46" Zdanie nie dokończone.

Przypisy do części F

"47" W pamiętniku OMK umieścił dwie fotografie wielkości pocztówki. Pierwsza nosi tytuł: Wydawnictwo "Rycerza Niepokalanej" 18 VI 1926, po czym następuje wykaz osób. Druga fotografia, nie objaśniona przez OMK żadnym tytułem ani wykazem, przedstawia grupę dziewięciu braci należących do Wydawnictwa "Rycerza Niepokalanej".

"48" O. Peregryn Haczela.

"49" "W związku z nabyciem nowych urządzeń m.in. maszyny do adresowania "Adremy", pedałówki, stereotypii - urządzenia do odlewania metalowych kolumn drukarskich i klisz - dotychczasowe pomieszczenie okazało się za ciasne. Za zezwoleniem o. gwardiana przejęliśmy 2 przylegające bezpośrednio pokoje. Nie na długo jednak starczył ten zwiększony lokal. We wrześniu 1925 zmuszeni byliśmy zająć nie tylko dalszą część klasztoru grodzieńskiego, ale też szukaliśmy pomieszczenia w zabudowaniach gospodarczych" - podaje br. Gabriel Siemiński, "Na fali wspomnień", w zbiorze: "Oświadczenia współbraci zakonnych", ms, Niepokalanów 1959, 300-301.

"50" O. Maurycy Madzurek.

"51" Pierwotne "14 Ś" poprawił autor na "15", ale "Ś" pozostało, stąd prawdopodobnie winno być: 15 C.

Przypisy do części G

"52" "Pro Christo", podtytuł: Wiara i Czyn - organ młodych katolików miesięcznik, wychodził w latach 1924-1939.

"53" Brak imienia. W Wilnie przebywał wówczas - oprócz br. Marka Kamińskiego - br. Marcin Gościński.

"54" W 1926 obchodzono jubileusz 700-lecia śmierci św. Franciszka z Asyżu. Tu jednak idzie o jubileusz Odkupienia, obchodzony w 1925 w Rzymie, i rozciągnięty w 1926 na cały świat. Odpust jubileuszowy można było zyskać dwukrotnie, i to raz dla siebie lub dla dusz czyśćcowych, drugi raz tylko dla dusz cierpiących w czyśćcu. Warunki odpustu były następujące: spowiedź, Komunia św., modlitwa na intencję Ojca św. i nawiedzenie kościoła miejscowego oraz trzech innych kościołów lub kaplic publicznych, które zostaną oznaczone - zob. "Rycerz Niepokalanej" 5(1926) 75.

"55" Ks. Jan Tobolak.

"56" Właściwe nazwisko: Dobosz.

"57" Rubryka nie wypełniona.

"58" Rubryka nie wypełniona.

Przypisy do części H

"59" O. Peregryn Haczela.

Przypisy do części I

"60" Wydawnictwo "Rycerza Niepokalanej" przeniosło się z Grodna do Niepokalanowa dnia 21 XI 1927.

"61" Było to Stowarzyszenie Młodzieży Polskiej, a nie koło MI, założone w Paprotni dopiero w 1935 (dziewczęta; koło męskie w 1937).

"62" Ks. Józef Wierzejski.

"63" O. Kornel Czupryk.

"64" Nazwisko nie wpisane. Chodzi prawdopodobnie o ks. Kaczyńskiego.

"65" Armia Zbawienia (Salvation Army) - międzynarodowa protestancka organizacja religijna i filantropijna założona w Londynie w 1868 roku przez angielskiego działacza społecznego Williama Bootha.

"66" Właściwa nazwa rzeki to Wiar; Cedronem nazywana z racji usytuowania na trasie upamiętniającej Mękę Pańską.

Przypisy do części J

"67" ... W 1928 r. administratorem był p. Jączyński.

"68" W pamiętniku wklejona fotografia przedstawiająca widok ówczesnego Niepokalanowa.

"69" Pod fotografią wykaz imion i nazwisk.

"70" Fotografia przedstawia personel Wydawnictwa "Rycerza Niepokalanej" przed udekorowanym ołtarzykiem św. Franciszka.

Przypisy do części K

"71" Internat Małego Seminarium Misyjnego, otwartego we wrześniu 1929 r. Pierwszym rektorem został o. Alfons Kolbe.

"72" O. Kornel Czupryk.

"73" Pożyczkę w klasztorze warszawskim zaciągnął OMK na kupno maszyny drukarskiej w czerwcu 1935.

"74" Po literze B w oryginale znak nieczytelny.

"75" Wyraz: zrobię - mało czytelny.

"76" Notatka (artykuł) nieskończona. Można ją uważać za szkic do referatu.

Radio Niepokalanów

Radio Niepokalanów jest najstarszą katolicką rozgłośnią w Polsce. 8 grudnia 1938 św. Maksymilian Kolbe z Niepokalanowa nadał pierwszy program radiowy.

ZASIĘG

Wydawnictwo

Wydawnictwo Ojców Franciszkanów powstało wraz z założeniem Niepokalanowa w 1927 r. przez św. Maksymiliana Marii Kolbego.
Naszym celem jest kontynuacja idei św. Maksymiliana, który chciał zdobyć cały świat dla Niepokalanej poprzez "słowo drukowane".

WIĘCEJ

Drukarnia

Naszym klientom oferujemy pełny zakres usług poligraficznych. Świadczymy usługi ksero.

WIĘCEJ

Polecane
WYDAWNICTWA