MARYJA!

DAROWIZNA
SŁUCHAJ ON-LINE
POGOTOWIE MODLITEWNE
Termomodernizacja

Oryg.: rkps AN. Cztery karty jednostr. zapis.

Singapur, 12 VI 1932

Maryja!

Najprzewielebniejszy Ojcze Prowincjale!

Dziś okręt zajechał do Singapuru, portu, położonego najbardziej na południe ze wszystkich punktów kontynentu azjatyckiego. Dostałem się tu do prokury Ojców Najświętszego Serca Niepokalanej - trudno życzyć lepiej. Siedzę teraz na werandzie i, słuchając dziwnie pięknych trelów tutejszego ptactwa, ten list kreślę.

Już i 13 VI, dzień św. Antoniego. Dzięki Niepokalanej mogłem się znów mimo gorącego klimatu spokojnie przespać w domu Najświętszego Serca Niepokalanej - prawdziwie opatrznościowe. Na okręcie trudno by było o sen w zaduchu i turkotaniu ładujących i wyładowujących żurawi.

Dziś przy śniadaniu orientowałem się co do możliwości "Rycerzowych" w tych okolicach na przyszłość. Zdania tutejszych ojców pod tym względem bardzo chłoszczą misjonarzy, którzy tu pracują. Podaję jak słyszałem: Starają się o dolary, a nie dbają o nawrócenie dusz. Widzę, iż są zbyt nieliczni, by podołać pracy i obsłużyć kościoły, a nie dopuszczą innych do współpracy. O Malajczykach mają z góry ustalone zdanie, iż ci się nawrócić nie mogą i nie troszczą się wcale o nich i nie życzyliby sobie, by się kto o nich zatroszczył. Gdyby w tym języku rozpocząć "Rycerza", nie współpracowaliby i nie rozpowszechniali. - Może w tym wszystkim jest trochę przesady i zdania te nie ujmują całości objawów działalności, są może zbyt lapidarne i nie badające głębszych przyczyn, ale wrażenie po ich usłyszeniu bardzo przykre. - Piszę, jak słyszałem i proszę nie rozpowszechniać tego zbytnio, by czasem nie stała się krzywda gorliwym. - Jednak jeżeli w krajach katolickich, nieraz "złoty" cielec świeci kapłanowi nawet (może bez rozmysłu) za cel, czemu by i na misjach nie mogły okazać się słabości ludzkie. - O doprawdy święte, bardzo święte nasze Franciszkowe, niepokalanowskie ubóstwo.

Jeszcze jedno: w podróży spotkałem się ze zdaniem "Bracia od br. Eliasza". To utarte, ubite i rozpowszechnione o nas pojęcie "laksyzmu" znowu faktem zbija ubóstwo nasze i być może, że niejeden z bernardynów, którzy pewnie nieraz jeżdżą na tym koniku, znajdzie się w kłopotliwej sytuacji wobec naszego ubóstwa. Biskup z Nagasaki 1 (pewnie "pod natchnieniem" - nie wiem) też wspominał o "przywilejach" i zachęcał jeszcze o. Metodego do korzystania z nich. Słowem, przez to św. Ubóstwo podrywamy podstawę "nostrae ignominiae" 2, ku uznaniu niektórych Bernardynów, szczeremu powinszowaniu innych (prefekt apostolski z Kagoshimy 3), ale może i prawdziwemu zakłopotaniu niektórych, bo wytrąca im się z ręki broń, którą przeciw nam zwracali, a nawet obraca tę broń przeciw nim samym. - Daj Boże i im szlachetnej emulacji jak najwięcej.

Tutaj 2/3 ludności stanowią Chińczycy; poza tym są Malajowie, Hindusi i Europejczyków trochę.

Radzono (tutejsi ojcowie, bo im ufając, wyraźnie mówiłem, o co chodzi), by "Rycerza" malajskiego wydawać raczej na wyspie Jawie, centrum malajszczyzny, gdzie na ogólną liczbę około 40.000.000 Malajów 4 jest około 15.000 katolików w dominiach Holendrów - niech Niepokalana sama przygotowuje. Na razie mam bilet okrętowy aż do Cejlonu i tam dojadę, jeżeli Niepokalana pozwoli.

Żeby tak ze 20 przynajmniej ojców mieć pod ręką, to można by wiele dusz oświecić i pożywić - ale to rzecz Niepokalanej, kiedy i ilu.

Jeszcze: na misjach (o ile dotąd wiem) można mieć placówkę w charakterze: 1) misji, 2) prokury, 3) konwentu tylko, 4) konwentu z parafią.

W pierwszy sposób otrzymuje się własny okręg. Trzeba więc kilku ojców i wtedy ma się całą swobodę działania i odpowiedzialność za nią, a w miarę owoców (statystyka) pracy pobiera się zasiłki z Rzymu, ale trzeba dbać też, by wychować kler świecki miejscowy, któremu z czasem zda się okręg i być gotowym na podziały okręgu wedle uznania Rzymu, by i innym dać możność pracy.

W drugi sposób: Celem placówki nie jest misja, ale tylko zasilanie misji właściwej (własnej) groszem, dopomaganie w zakupach, transportach, służenie swym misjonarzom za punkt oparcia w przejeździe itp.

Trzeci sposób: Jest konwent, tak jak w krajach katolickich, a więc bez przydziału terytorium "pro cura animarum" 5. Takie placówki nie są misją w znaczeniu pierwszym. Są to "opera secundaria" 6. Nie otrzymują też zasiłków z Rzymu. Ale Ojciec św. życzy sobie, by takie konwenty powstawały, zwłaszcza na terytoriach powierzonych już klerowi tubylczemu, jak np. diexezja Nagasaki.

Czwarty wreszcie: jest konwent (jak pod trzecim) razem z parafią. Jest to o tyle lżej, iż można liczyć na nieco z ogólnych zasiłków ż Rzymu, ale wiemy z doświadczenia, co to jest konwent wraz z parafią.

Zdaje mi się, że, mimo że jest się zdany zupełni na siebie, Niepokalanowy najlepiej jak będą (o ile możliwe) konwentami bez parafii; zresztą nie wiem. Następnie być może, że gdy w ciągu jakich lat dziesięciu nasi interniści niepokalanowscy się poświęcą, będziemy mogli też zdobywać się na okręgi misyjne, by więcej dusz nawrócić, a równocześnie swobodniej wedle naszego ducha urobić sobie Niepokalanów i nadać charakter nasz "Rycerzowi". - W japońskim na przykład "Rycerzu" nie możemy jeszcze wstawić rubryki "podziękowań", chociaż należy ona do istoty "Rycerza". - Zresztą i Niepokalanów w razie odnalezienia lepszych warunków też nie jest nieprzenoszalny ! - niech Niepokalana sama wszystkim pokieruje.

Dojechawszy do Indii myślę zaglądnąć do Tuticorinu, gdzie jest właśnie biskup Hindus, i do Ernakulam, gdzie rezyduje arcybiskup też Hindus, któremu podlega czterech biskupów Hindusów. - Niech Niepokalana wszystkim pokieruje.

Kończę, bom się i tak rozgadał, prosząc o błogosławieństwo serafickie

br. Maksymilian M-a Kolbe

PS Listy do mnie można adresować: Catholic Archbishop"s Palace - Ernakulam - Trovancore, India (w telegramie Trovancore - India zbyteczne).


"1" bp Yanuario Hayasaka

"2" naszego lekceważenia, niesławy

"3" Bp Egide Roy; piastował ten urząd od chwili powstania prefektury (18 III 1927) aż do swej rezygnacji w 1936. W 1955 prefektura została zamieniona na diecezje Kagosima, a jej kierownictwo objął bp Józef Satowaki, przeniesiony na stolicę arcybiskupią do Nagasaki w 1969 - zob. "Japan Catholic Direotory 1962-1963", b.m.r., 84" "Japan Catholic Directory 1969-70", b.m. 1969, 70-71 zob. też Pisma OMK II, 231 przyp. 5.

"4" Zob. Pisma OMK II, 389 przy p. 1.

"5" dla prowadzenia duszpasterstwa

"6" dzieła drugorzędne

Radio Niepokalanów

Radio Niepokalanów jest najstarszą katolicką rozgłośnią w Polsce. 8 grudnia 1938 św. Maksymilian Kolbe z Niepokalanowa nadał pierwszy program radiowy.

ZASIĘG

Wydawnictwo

Wydawnictwo Ojców Franciszkanów powstało wraz z założeniem Niepokalanowa w 1927 r. przez św. Maksymiliana Marii Kolbego.
Naszym celem jest kontynuacja idei św. Maksymiliana, który chciał zdobyć cały świat dla Niepokalanej poprzez "słowo drukowane".

WIĘCEJ

Drukarnia

Naszym klientom oferujemy pełny zakres usług poligraficznych. Świadczymy usługi ksero.

WIĘCEJ

Polecane
WYDAWNICTWA