MARYJA!

DAROWIZNA
SŁUCHAJ ON-LINE
POGOTOWIE MODLITEWNE
Termomodernizacja

Oryg.: rkps Archiwum Kurii Generalnej OO. Franciszkanów (OFMConv) w Rzymie. Sześć kart jednostr. zapis. (względnie trzy karty dwustr. zapis.). - Fotokop.: AN.
Odp. własnoręczny OMK: rkps AN. Dwie karty dwustr. zapis.
Uwaga: Za podstawę przyjęto tekst fotokopii, z zaznaczeniem różnic zachodzących w stosunku do odpisu. Podkreślenia według fotokopii.

Na pokładzie statku, na wzburzonym morzu, 18 IX 1933


Przekład polski

Maryja!

Najprzewielebniejszy Ojcze Generale!

Tak jak mi Ojciec polecił, rozmawiałem a różnymi ojcami, którzy zajmują się MI we Włoszech. Ogólnie mówiąc, wszyscy uważają za właściwe założenie tylko jednej centrali dla całych Włoch i emigracji, tj. dla języka włoskiego. Uważają również, że siedziba nie powinna należeć do żadnej z włoskich prowincji, by uniknąć szkodliwego współzawodnictwa. Następnie uznają o. Vivodę (Antoniego z Padwy) za osobę odpowiednią na to stanowisko,

Wydaje mi się zatem, że byłoby dobrze przynajmniej na razie utworzyć tę centralę w Asyżu, a obowiązek dyrektora krajowego i redaktora "Cavaliere dell"lmmacolata" powierzyć o. Vivodzie. O. Sartorello, rektor Seminarium Teologicznego, chętnie by go widział jako owego wicerektora (sam mi to proponował). W ten sposób również organ MI we Włoszech zostałby ujednolicony 1, a działalność wzmożona. - W Rzymie pozostałaby jak dotychczas prymaria MI, która jedna jest dla całego świata, a nie tylko dla Włoch. W ten sposób mógłby wyjść na grudzień numer połączony. Byłaby to rada ojców Sartorello i Stelli 2.

Co się tyczy Indii, wydaje mi się, że nie podałem wszystkich racji, dlatego podaję je teraz. Wydaje mi się ściśle rzecz biorąc, że nie może w dalszym ciągu być otwarta sprawa przyjęcia, gdyż ze strony Prowincjałatu została już wysłana oficjalna prośba o "consensum in scriptis" 3 do Ordynariusza, a ta prośba już suponuje decyzję ze strony Prowincji. Czy zaś formalności zostały załatwione, czy nie, i dlaczego, to nie obchodzi i nie powinno obchodzić Ordynariatu w Indiach. To są nasze wewnętrzne sprawy. Ponieważ więc Arcybiskup ze swą radą dał wymagany "consensum in scriptis", to zgodnie z prawem, czeka tylko na "beneplacitum apostolicum" 4. I jest zupełnie w prawie. Im zaś dłużej będzie musiał czekać, tym łatwiej będzie mógł sądzić, że mamy jakąś trudność ze strony Kongregacji, a to szkodzi opinii naszego Zakonu wobec innych. Nawet gdybyśmy podali jako przyczynę odwlekania kroków prawnych tymczasowy brak osób, to nie usunie się jednak wspomnianego podejrzenia razem z jego następstwami bardzo szkodliwymi w ogólności, a szczególnie dla naszej działalności w Nagasaki, bo kierując się tylko tą racją niektórzy chcieli nas wyrzucić z Nagasaki.

Wydaje mi się więc, że dobrze byłoby zakończyć kroki prawne przez uzyskanie "beneplacitum apostolicum", a gdy się zakończy część prawną, zawiadomić Arcybiskupa, że - po załatwieniu tych spraw, to jest po otrzymaniu "beneplacitum apostolicum" - przygotowujemy się do objęcia klasztoru. Arcybiskup sam pisał, że pierwsi założyciele powinni w miarę możności znać język angielski, a więc nauka tego języka także powinna wchodzić w zakres przygotowania tych, którzy mają wyjechać. Za 2 lata, po zakończeniu przygotowań, dokona się objęcia klasztoru. I rzeczywiście bodziemy mieli nowych kapłanów, którzy zapragną się tam udać.

Arcybiskup nie nagli z objęciem, ponieważ kościółek nie jest parafialny, lecz tylko ze względu na sierociniec udaje się tam jakiś kapłan ze Mszą św. Wydaje mi się jednak, że nam zależy na szybkim zakończeniu kroków prawnych, ponieważ o ile łatwo jest uzyskać od Kongregacji jakieś terytorium, o tyle jest trudno otworzyć klasztor na terytorium należącym do innych. Wiem to z własnego doświadczenia i obserwacji. A obecny Arcybiskup ma być zastąpiony przez kogoś innego. I jak już powiedziałem powyżej, dla reputacji całego Zakonu (opinie zawsze się uogólnia) jest szczególnie szkodliwe lekceważące traktowanie urzędowych aktów w odniesieniu do innych, nawet gdyby te akty wykazywały braki (które innych nie obchodzą), ponieważ w ten sposób tracą zaufanie do stałości i wartości aktów Zakonu, co znów musi spowodować poważne szkody dla Zakonu.

Tak ni się wydaje. Niech Ojciec uczyni tak, jak Go natchnie Niepokalana.

Jeszcze jedno słówko, aby przedstawić to, co myślę. Wielkie wrażenie zrobiły na mnie słowa modlitwy Duns Szkota; "Dignare me laudare Te, Virgo Sacrata; da mihi virtutem contra hostes Tuos" 5: Nie myślał tu o poganach czy heretykach, ale o tych, którzy mieli 200 argumentów na udowodnienie swych tez. A jednak, gdy chodzi o Niepokalaną, nie prosi on ani o roztropność, ani o miłość, ale o "virtutem" i to "contra" tym, których nazywa twardo, jeszcze przed zapoznaniem się z ich argumentami, "hostes Tuos".

Czy więc nie byłoby wskazane, żeby Najprzewielebniejszy Ojciec Generał napisał list do wszystkich w "Commentarium Ordinis" na miesiąc grudzień bieżącego roku - który jest 75. rocznicą od objawień w Lourdes, a 1900 od dania nam Maryi za Matkę pod krzyżem - rozwijając w nim piękną myśl, wypowiedzianą do naszej kapitały prowincjalnej: "Amare lmmaculatam quam maxime et istum amorem propagare quam maxime debemus, quia Franciscani sumus" 6, aby wskazać jasno drogę tym, którzy wątpią, nie wiedzą lub nie chcą wiedzieć. Z pewnością chociaż nieświadomie duch, który powstaje przeciwko Niepokalanej pod jakimkolwiek płaszczykiem, jest duchem tego, któremu Ona starła głowę, a on "insidiaberit calcaneo eius" Rdz 3,15 7. A to mówili mi również inni.

Przepraszam za brzydkie pismo, ale statek się kołysze i piszę leżąc. Również przepraszam za styl. Ale piszę otwarcie, jako do Ojca Generała.

Z prośbą o błogosławieństwo

br. Maksymilian z O. Kornelem

Dopisek 8 Przepraszam za brzydkie pismo, ale morze kołysze się mocno.


"1" Dotychczas wychodziły dwa pisma zajmujące się sprawą MI: "Il Cavaliere dell"Immacolata" (od 1932) i "La Milizia dell"Immacolata" (od 1933).

"2" Dwóch ostatnich zdań brak w odpisie OMK.

"3" o zgodę na piśmie

"4" pozwolenie Stolicy Apostolskiej

"5" "Dozwól mi chwalić Cię, Panno Przenajświętsza, daj mi moc przeciwko nieprzyjaciołom Twoim".

"6" "Powinniśmy kochać jak najbardziej Niepokalaną i tę miłość jak najbardziej rozpowszechniać, ponieważ jesteśmy Franciszkanami".

"7" "czyhał będzie na piętę Jej".

"8" W oryginale dopisek umieszczony na początku listu, prostopadle do tekstu głównego.

Radio Niepokalanów

Radio Niepokalanów jest najstarszą katolicką rozgłośnią w Polsce. 8 grudnia 1938 św. Maksymilian Kolbe z Niepokalanowa nadał pierwszy program radiowy.

ZASIĘG

Wydawnictwo

Wydawnictwo Ojców Franciszkanów powstało wraz z założeniem Niepokalanowa w 1927 r. przez św. Maksymiliana Marii Kolbego.
Naszym celem jest kontynuacja idei św. Maksymiliana, który chciał zdobyć cały świat dla Niepokalanej poprzez "słowo drukowane".

WIĘCEJ

Drukarnia

Naszym klientom oferujemy pełny zakres usług poligraficznych. Świadczymy usługi ksero.

WIĘCEJ

Polecane
WYDAWNICTWA