MARYJA!

DAROWIZNA
SŁUCHAJ ON-LINE
POGOTOWIE MODLITEWNE
Termomodernizacja

Oryg.: rkps Archiwum Prowincji OO. Franciszkanów (OFMConv) w Padwie.
Trzy karty dwustr. zapis. Fotokop.: AN.

Zakopane, 26 I 1921 a


Przekład polski

Jezus Maryja Józef Franciszek

Drogi Współbracie

Nie powtarzam już tego, o czym już pisałem na arkuszu do br. Girolamo 1, gdyż zdrowie mi na to nie pozwala. Zapytaj go więc i powiadom o sprawach MI, które przedstawię tutaj jako odpowiedź na Twój list.

Nie mogę powiedzieć nic urzędowo, ponieważ (jak już przedstaiwiłem w liście do "br. Girolamo) jestem teraz, z woli naszej najukochańszej i najdobrotliwszej Mamusi Niepokalanej, zwyczajnym członkiem.

Co do warunku zgody spowiednika mogę więc tylko zakomunikować fakt, że gdy chodzi o ludzi świeckich w Polsce warunek ten nie jest wymagany. Nawet go nie wysuwany w odniesienia do Ojców. Trzeba również przyznać, że według drukowanego statutu ci wszyscy, którzy wypełnią wymienione tam warunki, należą do MI. Zatem, ściśle mówiąc, istotę MI stanowi poświęcenie się Dziewicy Niepokalanej (dokonane również aktem wewnętrznym) według ducha MI, to jest jako narzędzie oddane bezwarunkowo i całkowicie w życiu, śmierci i wieczności na Jej własność. Jej medalik jest znakiem zewnętrznym poświęcenia i źródłem wielu łask przez Nią obiecanych. Jest zatem częścią integralną a nie istotną, dlatego jeśli brakuje medalików, nożna się bez nich obejść nie podcinając zaraz bytu MI.

Również wpisanie do księgi nie figuruje jako warunek, więc ściśle mówiąc nie jest bezwarunkowo konieczne, lecz powinno się to robić dla ewidencji i wygody w kierowaniu stowarzyszeniem. Akt strzelisty i środki w ogólności nie są warunkiem sine qua non. Tak jest dotychczas, jeżeli potem przy udzielania odpustów Kongregacja będzie się domagać jako warunku również wpisu lub innych rzeczy np. aktu strzelistego, wówczas kto tego nie zachowa, nie będzie miał udziału w odpustach.

Zatem, również klerycy jak i inni wierni mogą (ściśle mówiąc) należeć do MI bez zgody spowiednika, lecz będą wtedy niezdolni do pokonywania trudności, sprzeciwów i rozmaitych burz, na jakie każde dzieło Boże jest wystawione. Jeśli się znajdą ludzie, zresztą bardzo mądrzy i święci, którzy jednak nie będą ich przełożonymi w odnośnym zakresie (wewnętrznym lub zewnętrznym według różnych aktów) i ci ludzie będą wysuwać racje bardzo mądre i święte w kierunku przeciwnym, tak że dadzą się im przekonać, tym bardziej, jeśli napotkają trudności na każdym kroku i ciągłe niepowodzenia, kiedy stracą chęć do wszystkiego, wówczas nie będą się mogli oprzeć. Mam na to przykłady. Dlatego gdzie mogą wówczas szukać oparcia? Sama pewność, że do MI nie należy się z własnej woli (chwiejna) i z własnego rozumowania (błędne), lecz według i ze ślepego posłuszeństwa, stanowi fundament niewzruszony. Wszystkie zastrzeżenia i przeciwności mogą nas dręczyć, lecz nigdy nie mogą załamać. Tylko przeciwny rozkaz przełożonego może nas zmienić, lecz nawet wtedy nigdy nie powiemy, żeśmy się pomylili czyniąc najpierw "tak" a potem "nie", lecz że najpierw było dobrze "tak", gdyż tak chciał Bóg i Mamusia, a teraz jest dobrze "nie" z tej samej przyczyny. Jesteśmy narzędziami w rękach Niepokalanej, więc Ona ma prawo nam rozkazywać. Pewność możemy mieć tylko w świętym posłuszeństwie. Dlatego, mówię, że również bez tego warunku można należeć do MI, lecz ci, którzy w ten sposób należą, nie będą mieć tyle siły i pokoju co inni, którzy raczej wstępują do trzeciego stopnia MI, to znaczy należą w sposób heroiczny.

Bodziesz mógł powiedzieć O. Rektorowi 2, że zabrałem się do zakładania MI w naszych kolegiach, ponieważ Najprzewielebniejszy O. Generał 3. powiedział mi prywatnie, kiedy byłem w Rzymie, bym zakładał MI (według programu, który pobłogosławił) w naszych kolegiach (mówiło się ogólnie, a więc o całym Zakonie). Więc donoszę Mu o tym życzeniu Najprzewielebniejszego O. Generała.

Jeśli chodzi o bractwo paryskie 4 to ogranicza się ono tylko do modlitwy, natomiast MI, choć jej używa jako głównej broni, włącza się również do akcji przy użyciu wszystkich środków, na jakie pozwalają okoliczności, jak np. u nas w Polsce: pogłębianie wiedzy religijnej we własnej duszy i w innych przy pomocy książek, prasy, bibliotek, referatów, dyskusji itd. Klerycy przygotowują się do tego za pomocą rozmów apologetyczno-religijnych (u nas na nowicjacie przerabia się ascetykę), a kapłani pracują według przygotowania nabytego na klerykacie. Następnie my się poświęcamy Niepokalanej bezgranicznie i to stanowi istotę MI, w stowarzyszeniu paryskim tego nie ma. Wszelkie nasze cierpienia i czyny, myśli, słowa, akty, życie, śmierć, wieczność, my wszyscy jesteśmy zawsze własnością nieodwołalną (co za słodycz) Niepokalanej, Królowej nieba i ziemi. Zatem, jeśli nawet nie myślimy (jeśli wolisz: nie zastanawiamy się nad tym), Ona kieruje każdym naszym aktem i przygotowuje wszystkie okoliczności, naprawia upadki i prowadzi nas miłośnie do nieba, a przez nas raczy rozsiewać dobre myśli, uczucia, przykłady, by zbawiać dusze i prowadzić je do dobrego Jezusa. Na tym więc polega cała różnica i jej urok.

Lecz czy wola naszej Mamusi jest tym samym, co Wola Boża? Bez wątpienia, ale (jeśli tak można powiedzieć) zachodzi pewna różnica, to zna czy że Mamusia jest narzędziem miłosierdzia Bożego, a nie sprawiedliwości. Dobry Bóg dał nam Mamusię, aby nas nie karać, by mógł ograniczać jak najbardziej swoją sprawiedliwość. My więc przez poświęcenie się Jej jesteśmy narzędziami miłosierdzia Bożego w Jej niepokalanych dłoniach, tak jak Ona jest narzędziem miłosierdzia w ręku Boga 5. Posłuszeństwo jest Wolą Bożą, a dla nas Wolą Bożą przez Niepokalaną, tj. Boga miłosiernego.

Pozwólmy się więc Niepokalanej prowadzić, bądźmy spokojni, spokojni, nie udawajmy, że chcemy robić więcej, aniżeli chce Ona, ani też szybciej. Pozwólmy się Jej prowadzić; Ona pomyśli o wszystkim, zaspokoi wszystkie nasze potrzeby duszy i ciała; wszystkie trudności, przykrości oddajmy Jej i zaufajmy, że Ona lepiej o nas się zatroszczy aniżeli my sami. A więc pokój, pokój, dużo pokoju w bezgranicznym zaufaniu Jej. Cała MI nie jest naszym dziełem i ani nawet nie umiemy i nie możemy jej prowadzić. Jeśli MI jest sprawą Mamusi, trudności wzmocnią ją tylko, jeśli zaś nie - w końcu upadnie, czemu miałaby komuś przeszkadzać? Gdyby również Mamusia nią chciała, aby MI istniała dłużej, ale gdyby się zadowoliła tym, czego dokonano dotąd, Ona jest naszą Panią, niech więc uczyni, jak się Jej podoba. Trudźmy się, działajmy, pracujmy, ale bez niepokoju. Trzeba, aby trudności i przeciwności zewnętrzne i wewnętrzne, niepowodzenia, niechęci, znużenie, drwiny, nagany i inne krzyże oczyściły nas i wzmocniły. Trzeba mieć dużo cierpliwości również wobec samego siebie i nawet wobec dobrego Boga, który z miłości nas doświadcza.

Napiszcie jak najprędzej do brata Gârleanu o tych rzeczach, które są napisane w tym liście, gdyż mogą mu się przydać; szczególnie dlatego, aby się nie niepokoił, zostawił wszystko Mamusi, ponieważ my wszyscy psujemy tylko robotę. Ja do niego nie piszę, ponieważ jestem chory i, jak widzicie, na ofrankowanie listu trzeba 10 marek. Pozdrówcie go ode mnie bardzo serdecznie. Pomódl się do Mamusi, bym i ja również się nawrócił. Szczerze oddany współbrat

Maksymilian Ma Kolbe MI
franciszkanin


40b_11 Zob. Pisma OMK I, 40a.

40b_22 o. Stefano Ignudi

40b_33 o. Domenico Tavani - zob. Pisma OMK I, 28a.

40b_44 Stowarzyszenie Cudownego Medalika - zob. Pisma OMK I, 27, V; 865 G.

40b_55 Zob. uwagi na temat sprawiedliwości i miłosierdzia Bożego - Pisma OMK VI, 880 przyp. 4.

Radio Niepokalanów

Radio Niepokalanów jest najstarszą katolicką rozgłośnią w Polsce. 8 grudnia 1938 św. Maksymilian Kolbe z Niepokalanowa nadał pierwszy program radiowy.

ZASIĘG

Wydawnictwo

Wydawnictwo Ojców Franciszkanów powstało wraz z założeniem Niepokalanowa w 1927 r. przez św. Maksymiliana Marii Kolbego.
Naszym celem jest kontynuacja idei św. Maksymiliana, który chciał zdobyć cały świat dla Niepokalanej poprzez "słowo drukowane".

WIĘCEJ

Drukarnia

Naszym klientom oferujemy pełny zakres usług poligraficznych. Świadczymy usługi ksero.

WIĘCEJ

Polecane
WYDAWNICTWA